Dziennik Gazeta Prawana logo

"Gulczas" aresztowany? Nie, nie ten, o którym myślisz. "Żona była przerażona"

25 stycznia 2024, 08:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Aresztowanie - zdjęcie ilustracyjne
Piotr G., znany jako "Gula" i "Gulczas", został tymczasowo aresztowany/Policja
Piotr G., znany jako "Gula" i "Gulczas", został tymczasowo aresztowany. Jest podejrzany o głośny napad na konwojentów w Wólce Kosowskiej w 2013 r. Zatrzymanemu grozi dożywocie.

Prokuratura poinformowała, że Piotr G. ps. "Gula" lub "Gulczas" został aresztowany przez Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie jako podejrzany o napad na konwojentów w Wólce Kosowskiej. Sprawcy ukradli wówczas przy użyciu broni palnej ponad 4,2 mln zł. Śledztwo prowadzi Komenda Stołeczna Policji. Jak się okazuje, zbieżność danych osobowych z popularnym uczestnikiem "Big Brothera" jest całkowicie przypadkowa.

"Gulczas" w areszcie. Jest podejrzany o napad z użyciem broni

14 marca 2013 r. doszło do spektakularnego napadu w Wólce Kosowskiej. Jak ustalono w toku śledztwa, pięciu napastników oddało co najmniej siedem strzałów w stronę dwóch konwojentów, którzy przewozili 4,2 mln zł. Życie kierowców uratowały kamizelki kuloodporne, ale obaj zostali poważnie ranni. Sprawcy napadu skradli dwa worki z pieniędzmi, po czym uciekli z miejsca zdarzenia. Prokuratura otrzymała anonimowe zgłoszenie, że w napadzie brał udział m.in. Piotr G., pseudonim "Gulczas". Oprócz niego w napadzie uczestniczyli Marcin S. ps. "Molek", Artur K., Edward P. ps. "Kaczor" oraz Gaweł G.. Wobec pozostałych napastników prokurator również skierował akt oskarżenia.

Uwagę śledczych zwróciły także kosmiczne wydatki "Gulczasa", który oficjalnie nie wykazał żadnych dochodów. Także dochody jego żony nie pozwoliłyby na to, by kupić w Warszawie 60-metrowe mieszkanie, za które "Gulczas" zapłacił 357 tys. zł gotówką. Piotr G. miał też na koncie wyrok 8 lat pozbawienia wolności za napad, którego w 2000 r. dokonał wspólnie z Marcinem S. ps. "Molek".

Piotrowi G. "Gulczasowi" postawiono zarzut rozboju z użyciem broni palnej i zaboru ponad 4,2 mln zł oraz usiłowania zabójstwa dwóch konwojentów. Grozi mu za to dożywocie. 

"Gulczas" z "Big Brothera": Żona była przerażona

Kiedy tylko wyciekły pierwsze informacje na temat tymczasowego aresztowania, w mediach zawrzało. Wszystko przez zaskakującą zbieżność danych osobowych z uczestnikiem pierwszej edycji "Big Brothera". Prokuratura już lata temu dementowała spekulacje, jakoby zatrzymany Piotr G. był Piotrem "Gulczasem" z reality-show.

"Kilka redakcji dzwoniło w tej sprawie i pytało, czy zatrzymany "Gulczas" to znana gwiazda telewizji. Oczywiście dementowałem, bo to nie ta osoba" – mówił Marcin Saduś, rzecznik prokuratury w rozmowie z portalem rp.pl.

Niefortunny zbieg okoliczności wpłynął jednak pośrednio na życie Piotra Gulczyńskiego z "Big Brothera", który w rozmowie z portalem rp.pl przyznał, że przez to wszystko przykleiła się do niego łatka gangstera.

"Myślałem, że to jakieś bzdury, żart, ale żona była przerażona. Nie uwierzyłem w to, że mogło dojść do takiego błędu, ale jak zacząłem sprawdzać Internet, okazało się, że jednak mogło. Ja mam luz do życia, ale ta historia żyła swoim życiem – wśród klientów żony, dalszej rodziny, szkole. Ta łatka gangstera się do mnie przykleiła" – powiedział Piotr Gulczyński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj