Dziennik Gazeta Prawana logo

To ostatnia szansa dla fanów Ralpha Kaminskiego. "Zamykamy wszystko w lutym" [WIDEO]

22 stycznia 2024, 09:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ralph Kaminski
Ralph Kaminski kończy z projektem, który przyniósł mu rozgłos./AKPA
Ralph Kaminski zapowiada wielkie zmiany. Wokalista odcina się grubą kreską od projektu, który przyniósł mu ogromny rozgłos. To ostatnia okazja dla fanów Kaminskiego, by zobaczyć i posłuchać "Balu u Rafała".

Ralph Kaminski ma na koncie cztery albumy. Wszystkie przebojowe, wszystkie spotkały się z uznaniem zarówno wśród fanów, jak i krytyków. Artysta zdecydował się pożegnać z wyjątkowo przebojowym "Balem u Rafała". 

Koniec "Balu u Rafała". Ralph Kaminski: Zamykamy wszystko w lutym

Ralph Kaminski zagra jeszcze pięć specjalnych pożegnalnych koncertów, które odbędą się w lutym. Taka decyzja może być zaskakująca dla fanów piosenkarza, gdyż "Bal u Rafała" nieodmiennie cieszy się ogromnym powodzeniem.

"Zamykamy wszystko w lutym. Nigdy już tego projektu nie będzie można usłyszeć na żywo. Zmienia się zespół, zmieniam się ja. Mam taką zasadę, że nie gram już albumu, może zagram jedną, dwie piosenki w przyszłości. Musicie przyjść na ostatnie koncerty i finałową trasę. Każdy projekt odcinam grubą krechą. Trzeba iść dalej, trzeba pokazywać nowe" — wyznał muzyk w rozmowie z Plejadą.

Dodatkową atrakcją ostatnich koncertów w lutym będzie udział tancerzy, którzy wystąpili w teledysku do "Balu u Rafała".

Ralph Kaminski podkreśla też w rozmowie z Plejadą, że sukces "Balu u Rafała" nie uderzył mu do głowy.

"Muszę przyznać, że mój projekt, który jest dość bezkompromisowy, cały czas gdzieś w moim świecie, ale jest koncept-projektem, osiągnął duży sukces komercyjny, bardzo szeroka publiczność mnie poznała, ale pomimo tego sukcesu, pomimo tych sold outów, nagród, wszystkiego, to wcale nie jestem pewien, czy jestem taki super" – wyznał skromnie w wywiadzie.

"Pamiętam, że jak zaczynałem, poszedłem do Akademii Muzycznej, to mi się wydawało, że jestem najlepszą osobą na świecie. Im dłużej pracuję, tym więcej znam swoich wad, wiem, czego nie umiem, nie jestem taki pewny i aż tak cudowny nie jestem. To, co muszę pamiętać, to, żeby robić wszystko jak najbardziej szczerze emocjonalnie. Niezależnie od tego, czy to będzie heavy metal, czy to będzie pop, czy smutne piosenki, to musi być autentyczne ze mną. Może publiczność będzie wolała, żebym robił "Bal u Rafała" do końca mojej kariery. No niestety nie" — dodał Ralph Kaminski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj