Dziennik Gazeta Prawana logo

Blanka Lipińska przyjmowała Ozempic. Opowiedziała o skutkach ubocznych

27 sierpnia 2024, 06:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Blanka Lipińska
Blanka Lipińska jest jedną z tych celebrytek, które przyjmowała Ozempic/Shutterstock
Blanka Lipińska jest jedną z tych celebrytek, które przyjmowała Ozempic. To popularny ostatnio lek na insulinooporność. Przyjmowała go, jak wyjaśniła nie dlatego, że chciała schudnąć, ale z powodów zdrowotnych. Zdradziła, z jakimi skutkami ubocznymi musiała się zmagać po odstawieniu leku. 

Ozempic to od kilku lat jeden z najbardziej popularnych leków, który przyjmują osoby chore na cukrzycę. Stał się modny a wiele znanych osób przyjmowało go, by szybko schudnąć. Niestety lek jest bardzo silny i wywołuje masę skutków ubocznych. 

Blanka Lipińska bierze Ozempic. Tak na lek zareagował jej organizm

Przekonało się tym wiele osób. Blanka Lipińska wyjaśniła, że również przyjmowała ten lek, ale ze względów zdrowotnych. Ostatnio opowiedziała na InstaStories, jak wyglądała jej "przygoda" z Ozempiciem. Zaznaczyła, żeby nie brać go, kiedy nie ma takiej potrzeby. Wyjaśniła, że potrafi on rozregulować cały organizm. Wyznała, że gdy odstawiła lek na trzy miesiące, wyniki wcale się nie poprawiły i musiała znowu po niego sięgnąć. 

Przede wszystkim, jak go odstawicie, to dostaniecie takiego apetytu, jakiego nigdy nie doznaliście. I ja się nie dziwię, że ludzie tyją dwa razy tle, ile schudli. To nawet nie jest kwestia głodu. Wy macie non stop ochotę na jedzenie, dosłownie. Kończycie jeden posiłek, siadacie na kanapie i pierwsza wasza myśl jest taka, że byście jeszcze coś zjedli i to nie mija. Ciągle czekałam, aż to się skończy. Ile utyłam? 2 kilo może. Ale tylko dlatego, że trzymam michę, dlatego z 48 kg wskoczyłam na 51 kg - powiedziała na zamieszczonym w sieci nagraniu. 

Dodała, że przyjmowanie Ozempicu odbiło się na jej mięśniach, które ten lek spalił. 

Ja jakbym porównała moje zdjęcie sprzed roku, ilość mięśni którą miała, a ilość którą mam teraz, mam może połowę. Na początku się cieszyłam, wyglądałam jak dziewczyna, nie miałam łyd. To spaliło mi tak dużo mięśni, że mój kręgosłup zaczął się inaczej układać. Ten core mięśniowy zniknął - powiedziała. 

Blanka Lipińska obala mit na temat popularnego leku

Blanka wspomniała również o tym, że lek wbrew powszechnej opinii nie jest niedostępny. 

Brak dostępności ktoś powie - nie misiaczki. Tego leku jest bardzo dużo. W zeszłym roku kosztował on 400 zł, niezależnie od dawki, w tym roku kosztuje między 1200 a 1500. W prawie wszystkich aptekach jest. Tylko ma p***baną cenę - stwierdziła. 

Zaznaczyła, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie musiała przyjmować go do końca życia. Jak dodała pogodziła się jednak z tą myślą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj