Dziennik Gazeta Prawana logo

Była aktorką u Andrzeja Wajdy. Uciekła z planu, bo nie chciała grać takich scen

16 lipca 2024, 13:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marzena Trybała
Marzena Trybała uciekła z planu filmu Andrzeja Wajdy. Dlaczego?/AKPA
Marzena Trybała, bo o niej mowa, uciekła z planu jednego z filmów Andrzeja Wajdy. Choć angaż u tego znanego i uznanego reżysera dla niejednego aktora był prestiżem, aktorka miała dosyć. Jakich scen nie chciała grać i dlaczego uciekła z planu?

Marzena Trybała to jedna z bardziej znanych i uznanych polskich aktorek. Na przełomie lat 70. i 80. uchodziła za ikonę kobiecości. Polska publiczność zachwyciła się nią, gdy zagrała w filmie "Roman i Magda". Choć na początku sława ją cieszyła, w pewnym momencie zaczęła jej przeszkadzać. 

Marzena Trybała uciekła z planu u Andrzeja Wajdy

Okazało się, że wygląd sprawił, że przestała dostawać propozycje ze względu na swój talent. Poczuła się więźniem własnego wyglądu. W jednym z wywiadów wyznała, że granie intymnych scen wcale nie jest dla niej takie łatwe. 

Mówiąc szczerze, zawsze granie takich scen przychodziło mi z trudnością. Za każdym razem byłam zapewniana przez reżyserów, że zagwarantują mi pełną intymność - powiedziała. 

Do historii polskiej kinematografii przeszła jej ucieczka z planu filmu Andrzeja Wajdy. W 1970 roku Marzena Trybała zagrała w produkcji "Krajobraz po bitwie". Partnerował jej Daniel Olbrychski. W rozmowie z Plejadą wspominała, że była przekonana, że da radę zagrać śmiałe sceny. Niestety trema wzięła górę i aktorka uciekła z planu. Wszyscy byli przekonani, że to przekreśli jej karierę. 

Czy aktorka żałuje swojej przeszłości?

Udało jej się wygrać z łatką ikony kobiecości a wydarzenie z planu u Wajdy wcale nie odebrało jej kolejnych ról. Marzena Trybała grała m.in. u Kieślowskiego czy w serialu "Zmiennicy". Można ją także oglądać w "Barwach szczęścia". Aktorka nie stroni od teatru. Przez dłuższy czas była związana z Teatrem Polskim. Od 1998 roku pracuje w warszawskim Ateneum. 

Przyznaje, że dziś nie żałuje niczego, choć jeszcze przed laty miała problem z odważnymi scenami. Do tych trudnych momentów w swoim artystycznym dorobku, po prostu nie wraca. 

Niczego nie żałuję. Mam wiele ról w dorobku, wiele cudownych wspomnień. Ale ja do tego nie wracam. Żyję tu i teraz. Myślę, co jeszcze zagram i co przede mną. Jedno jest pewne: wybrałam właściwy zawód - mówiła w jednym z wywiadów. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj