Dziennik Gazeta Prawana logo

Matka zmarłej makijażystki gwiazd o byłym partnerze córki. "Zaczął się horror"

4 lipca 2024, 12:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
makijażystka
Monika Róża, ceniona makijażystka gwiazd, zmarła 14 czerwca 2024 r./AKPA
Niedawno media obiegła informacja o nagłej śmierci Moniki Róży. Rodzina zmarłej makijażystki gwiazd nie wierzy, że kobieta mogła popełnić samobójstwo. W jednym z ostatnich wywiadów matka Moniki opowiedziała o byłym partnerze córki. 

Monika Róża, ceniona makijażystka gwiazd, zmarła 14 czerwca 2024 r. Kobietę znaleziono w jej mieszkaniu. Owiane tajemnicą odejście Moniki wstrząsnęło opinią publiczną. 1 lipca w programie TVN "Uwaga!" pojawił się materiał poświęcony ostatnim chwilom życia makijażystki. Zagadkę jej śmierci wciąż próbują rozwikłać organy ścigania oraz pogrążona w żałobie rodzina zmarłej. Głos w sprawie zabrała ostatnio matka Moniki Róży, która w rozmowie z "Super Expressem" opowiedziała o  jej byłym partnerze.

Sąsiedzi słyszeli awanturę

Jak podkreślili bliscy Moniki w reportażu, który ukazał się w "Uwadze!" TVN, jej relacja z byłym partnerem pozostawiała wiele do życzenia. Tuż przed śmiercią makijażystki, sąsiedzi kobiety mieli być świadkami awantury, do której doszło w jej mieszkaniu.

W rozmowie z "Super Expressem" matka Moniki ujawniła zaskakujące szczegóły dotyczące związku zmarłej córki. Jak podkreśliła pani Agnieszka, makijażystka miała bać się swojego byłego partnera.

"Byłam na policji, prosiłam o pomoc, ale i tak skończyło się tragicznie. Moja córka bała się swojego byłego chłopaka" - wyznała.

"Gdy się rozeszli, zaczął się horror"

Policja orzekła, że to było samobójstwo, ale nie wezwano prokuratora, dlatego my w to nie wierzymy. Monika związała się z nieodpowiednim człowiekiem, była z nim pół roku. Długo wierzyła, że może go zmienić, a gdy się rozeszli, zaczął się horror.

W rozmowie z "Super Expressem" pani Agnieszka opowiedziała o kulisach rozstania córki z partnerem. Zdradziła, że podczas jednego ze wspólnych wyjazdów, kobieta miała dowiedzieć się, że jej ukochany zażywał narkotyki. Makijażystka nie mogła pogodzić się z tym faktem, co - jak twierdzi matka zmarłej - rozwścieczyło mężczyznę.

"Rzucił nią o ścianę, a potem zabrał jej samochód i zostawił dwieście kilometrów od domu samą (...). Twierdziła, że policja w niczym nie pomoże, bo on jest kryty przez policję i że wszystko nagrała. Mówiłam, żeby nie udostępniała niczego w sieci, bo bałam się o nią. Zrobiła to częściowo" - opowiadała kobieta. 

"Sami musimy walczyć o sprawiedliwość. Nie spoczniemy, dopóki nie odkryjemy tajemnicy jej śmierci. Chcę dać siłę osobom, które doświadczyły przemocy i które są zastraszane. Mam zamiar przetrwać, trzymajcie za mnie kciuki" - skwitowała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj