Dziennik Gazeta Prawana logo

Dawid Podsiadło odmówił fance. Czego nie chciał zrobić?

25 czerwca 2024, 10:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dawid Podsiadło
Dawid Podsiadło odmówił fance. O co dokładnie chodziło?/AKPA
Dawid Podsiadło zagrał w miniony weekend ostatnie koncerty swojej najnowszej trasy. Artysta pojawił się w Chorzowie. Stadion Śląski, gdzie odbywały się jego występy, wypełniony był po brzegi. W pewnym momencie doszło do nieco nietypowej sytuacji. Jedna z fanek miała do Dawida prośbę Artysta odmówił a publiczność zareagowała w dosyć wymowny sposób. 

Dawid Podsiadło przez ostatni miesiąc nie zwalnia tempa. Piosenkarz zagrał 7 koncertów na największych stadionach w Polsce. Pierwsze zagrał w Gdańsku, kolejne we Wrocławiu. W trzeci weekend czerwca Dawid Podsiadło gościł w Poznaniu. Ostatnie występy odbyły się z kolei w miniony weekend w Chorzowie. To właśnie tam jego fani bawili się na dwóch koncertach. Na jednym z nich doszło do nieco dziwnej sytuacji. 

Dawid Podsiadło zagrał ostatnie koncerty

Nie od dziś wiadomo, że Dawid Podsiadło wysoko zawiesił poprzeczkę. Jego występy cieszą się ogromnym powodzeniem. Artysta bez problemu wyprzedaje bilety na swoje występy i wypełnia największe hale oraz stadiony. Za każdym razem, podczas jego występów nie brakuje  niespodzianek. W Chorzowie także ich nie zabrakło. 

W pewnym momencie na stadionie pojawiły się latające delfiny. Była też znana z amerykańskiej kultury zabawa "kiss cam". Nie zabrakło również gości specjalnych m.in. Ralpha Kaminskiego, Kaśki Sochackiej, Artura Rojka, Vito Bambino, czy Darii Zawiałow. Interakcja z widzami była możliwa dzięki specjalnie stworzonej scenie 360, umiejscowionej na środku stadionu. Dzięki temu Dawid mógł swobodnie poruszać się w trakcie wykonywania utworów. 

Tak piosenkarz zareagował na prośbę fanki

Dawid Podsiadło między kolejnymi wykonywanymi utworami robił przerwy. Rozmawiał z fanami, żartował. W pewnym momencie jedna z fanek zadała mu pytanie. Chciała dowiedzieć się, czy może razem z nim zaśpiewać na scenie. 

Nie zaśpiewamy razem, ale to jakby nie jest moja wina. Sorry. Rozmawiam tutaj z dziewczyną, która mówi, żebyśmy zaśpiewali razem, a ja po prostu... nie chce. Ale spokojnie, to nie chodzi o Ciebie. Ja po prostu na maksa lubię śpiewać sam - odpowiedział Podsiadło. 

Publiczność zaczęła się śmiać. Pod koniec swojego występu Dawid Podsiadło zapewnił fanów, że dalej będzie tworzył muzykę, wydawał płyty i grał kolejne koncerty. Dodał też, że następna trasa koncertowa zorganizowana zostanie najprawdopodobniej za rok. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj