Dziennik Gazeta Prawana logo

Sylwia Bomba odpowiada na krytykę internautów. Chodzi o zdjęcie Collinsa z jej córką

25 czerwca 2024, 09:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sylwia Bomba
Sylwia Bomba zamieściła w sieci zdjęcie swojej córki z Grzegorzem Collinsem z okazji Dnia Ojca. W sieci zawrzało/AKPA
Sylwia Bomba w Dzień Ojca opublikowała na swoim Instagramie zdjęcie Grzegorza Collinsa trzymającego na rękach jej córkę. Fotografia pojawiła się w mediach społecznościowych w Dzień Ojca. Pod postem pojawiło się wiele krytycznych komentarzy. Bomba postanowiła odpowiedzieć na kilka z nich. 

Sylwia Bomba i Grzegorz Collins we wrześniu ubiegłego roku ogłosili, że są w związku. Obydwoje nie kryją się ze swoim uczuciem i wspólnie pokazują się na ściankach oraz relacjonują swoje wspólne życie w mediach społecznościowych. 

Sylwia Bomba zamieściła zdjęcie córki i Collinsa z okazji Dnia Ojca

Nie tylko Sylwia Bomba stała się bliska Grzegorzowi. Biznesmen, który wraz z bratem prowadzi fundację, ma bardzo dobrą relację również z córką swojej ukochanej. To owoc związku gwiazdy "Gogglebox. Przed telewizorem" ze zmarłym dwa lata temu Jackiem Ochmanem. Z okazji Dnia Ojca Sylwia Bomba zamieściła w mediach społecznościowych zdjęcie, na którym pozuje jej pociecha wraz z Grzegorzem Collinsem.

Gdy mężczyzna zakochuje się w kobiecie z dzieckiem… jest odpowiedzialny za dwa serca, a nie za jedno. Wyjątkowy dla Tosi i dla mnie... Dzień Ojca. co widzicie na tym zdjęciu? - napisała.

Sylwia Bomba skrytykowana przez internautów

Pod postem pojawiła się lawina komentarzy. Nie wątpię że Greg pokochał Tosię i że Tosia odnalazła w nim ojca, bo na pewno go potrzebowała odnaleźć w kimś. Ale znałam Jacka i wiem jaki był, i mimo wszystko nie powinnaś zapominać że to on jest ojcem Antosi i Ty go na tego ojca wybrałaś. On umarł, nie porzucił Tosi, kochał ją bardzo - napisał jeden z internautów. 

Nie porzucił? No to znaczy, że nie wiesz nic, więc proszę nie zabierać głosu - odpowiedziała Bomba.

Bez złych intencji, Tosia traktuje Grega jak tatę, wujka czy ziomka do wygłupów? - dopytywała inna internautka. 

Tak celebrytka odpiera atak internautów

Mówi do niego Greg, ale pytała, czy jest takim jej "jakby tata". Tosia mówi do Grega po imieniu, nie "tato" ani "wujek", więc nie mam pojęcia, skąd tutaj wzięły się takie głosy, mało tego, Tosia wie, że Greg nie jest jej tatą, ma świadomość, że Greg jest z nami, ale jej tata jest w niebie. Nigdy nie napisała, że tutaj na zdjęciu jest jej "tata" albo "ojciec". Ja tutaj widzę szczęśliwą relację, zaufanie i uśmiech bez nadawania jakichś ramowych nazw - wyznała Sylwia Bomba.

Kolejny komentujący zauważył, że Greg Collins ma już córkę i dobrze byłoby "traktować dzieci, tym bardziej swoje, na równi". Ma córkę, która mieszka w Londynie i bywa u nas bardzo często, jak tylko może. Mamy bardzo dobry kontakt, możesz zobaczyć u Grega na Instagramie jakie wrzucił zdjęcie z dzisiaj - napisała Bomba. 

Nie obyło się też bez nieco złośliwych komentarzy, na które Bomba również odpowiedziała. Jedna z internautek zapytała po co celebrytka w ogóle publikuje takie zdjęcia. Żebyś mogła się pytać - odparowała. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj