Dziennik Gazeta Prawana logo

Viki Gabor i jej tata zaatakowani. Oboje trafili do szpitala

11 czerwca 2024, 15:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gabor
Do niebezpiecznego zdarzenia z udziałem Viki Gabor i jej ojca doszło wczesnym rankiem w Warszawie/AKPA
Do niebezpiecznego zdarzenia z udziałem Viki Gabor i jej ojca we wtorek rano w Warszawie. Auto, którym podróżowali, zostało zaatakowane przez innego kierowcę. Z informacji, do których dotarł Pudelek.pl, wynika, że Dariusz Gabor trafił do szpitala. Pomocy lekarskiej wymagała także Viki Gabor.

Viki Gabor ze względu na swoje romskie pochodzenie bywa ofiarą ataków. W 2020 roku, kiedy spacerowała z ojcem po warszawskim Mokotowie, została rozpoznana przez dwóch mężczyzn, którzy zaczęli domagać się od niej pieniędzy i rzucać w jej kierunku wulgaryzmy. Gdy usłyszeli odmowę, zaatakowali pana Dariusza.

Ojciec Viki Gabor trafił do szpitala  

Do kolejnego niebezpiecznego zdarzenia z udziałem młodej gwiazdy i jej ojca doszło 11 czerwca w Warszawie. Jechali samochodem. Gdy znaleźli się na wysokości centrum handlowego Blue City, inne auto zajechało im drogę. 34-latek, który z niego wysiadł, zaczął się awanturować z Dariuszem Gaborem. Doszło między nimi do przepychanki. Jak informuje Miejski Reporter, 53-letni Gabor z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala. Piosenkarka pojechała razem z nim. Sprawcą ataku zajęła się już policja.

Policja potwierdza zajście 

"Potwierdzam zdarzenie, w którym doszło do awantury między dwoma kierującymi samochodami Renault. Na miejsce został wezwany Zespół Ratownictwa Medycznego, który zabrał poszkodowanego mężczyznę do szpitala. W związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa z art. 157 kk (średni i lekki uszczerbek na zdrowiu, przyp. red.) zatrzymany został 34-letni mężczyzna. Trwają czynności wyjaśniające na komendzie" -powiedział portalowi Pudelek.pl st. post. Rafał Wieczorek.

Viki Gabor też jest poszkodowana 

Z informacji uzyskanych przez RadioZET.pl wynika, że poszkodowana w zdarzeniu została także 16-letnia Viki Gabor. Miała trafić do prywatnej kliniki okulistycznej, gdyż podczas napaści rzekomo spryskano ją niezidentyfikowaną substancją.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj