Dziennik Gazeta Prawana logo
Tomasz Wolny zamieścił w sieci wpis, który chwyta za serce. Pisze w nim o pożegnaniu z bliską mu osobą. "Miałem przywilej być przy Niej codziennie. Dzisiaj miałem zaszczyt być do samego końca" - czytamy w przejmującym wpisie. O kogo chodzi?

Tomasz Wolny to były dziennikarz TVP. Rzadko, kiedy dzieli się na swoim Instagramie wydarzeniami ze swojego prywatnego życia. Tym razem zrobił jednak wyjątek. Opisał pożegnanie z ważną dla niego osobą. 

Tomasz Wolny przyjaźnił się z Zofią "Sosenką" Czekalską

Nie od dziś wiadomo, że Tomasz Wolny od kilku lat przyjaźnił się z Zofią "Sosenką" Czekalską". Gdy prowadził koncerty z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego zazwyczaj miał na sobie swetry, które dziergała mu właśnie ona. Okazuje się, że dziennikarz był przy niej, gdy umierała. 

To zdjęcie zrobiłem kilka dni temu. To był ostatni dzień, zanim straciliśmy z Sosenką kontakt. Mówiłem Jej wtedy o tej rzeszy ludzi, którzy się za Nią cały czas modlą, dla których stała się tak wyjątkowa, o planach jakie mieliśmy, o nadchodzących imieninach, urodzinach, rocznicy Powstania i naszych śpiewankach… Tyle do zrobienia! - tak zaczyna się jego wpis. 

Uśmiechnęła się i uścisnęła mi dłoń… Lubiła powtarzać: "Tomciu, Zosi się nie uprosi" - czytamy. 

Tomasz Wolny towarzyszył swojej przyjaciółce, gdy odchodziła

Wolny wyznał, że miał "przywilej być przy Niej codziennie". Okazuje się, że towarzyszył Zofii "Sosence" Czekalskiej, gdy odchodziła. 

Dzisiaj miałem zaszczyt być do samego końca… Wcześniej byli ci, których kochała najbardziej i ponad wszystko. Wspaniała rodzina, która przytuliła mnie jak pani Zosia: "Jak wnusia". Byłem ostatni.
Jak zawsze usiadłem przy łóżku na szpitalnym taborecie, chwyciłem jej dłoń i zacząłem odmawiać Koronkę. Jak zawsze. Jak co dzień. Kiedy w palcach ściskałem ostatni koralik różańca i skończyłem ostatnie słowa modlitwy…Pani Zosieńka powoli przymknęła powieki i odeszła…" - pisze Wolny. 

Dodał, że mógł już tylko ucałować jej dłoń. 

I choć ryczę w głos jak wielu z Was… płyną ciężkie łzy i nie wyobrażam sobie jutra bez Niej…
to piszę to po to, żebyście wiedzieli, bo ja nie mam najmniejszych wątpliwości: Dziś tam na górze mają taką imieninową fiestę, taki raban i fajerwerki, że Niebo drży w posadach!!! Z RADOŚCI! Bo jest u nich Sosenka! Wzór życiowej pogody ducha. Jedna z największych! Powstaniec Warszawski! Kobieta - symbol. Symbol i uosobienie wszystkiego co w naszym najwspanialszym pokoleniu bezcenne - tymi słowami dziennikarz pożegnał swoją przyjaciółkę. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Marta Kawczyńska
Marta Kawczyńska
<p><span><strong>Dziennikarka. </strong>Skończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki „Alopecjanki. Historie łysych kobiet” oraz współautorką poradników „#Nastolatka”. Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W dziennik.pl zajmuje się działem rozrywki i „rozmawia o życiu” z celebrytami.&nbsp;</span></p>
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWpis Tomasza Wolnego chwyta za serce. "Powoli przymknęła powieki i odeszła" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj