Joanna Racewicz opublikowała na Instagramie poruszający wpis skierowany do syna. "Pamiętam pierwszą chwilę. Zapach skóry, którego słodycz zachowam na zawsze. Krzyk, który zapisał się w sercu. Ciebie w ramionach taty, szerokich i pewnych. Szczęście, od którego ciągle brakowało tchu. Ty. Cud, w który nigdy nie przestaliśmy wierzyć. Za który nieustannie dziękuję. Dziś szczególnie. Z miliona powodów. I jednego najważniejszego: Jesteś. W zupełności wystarczy, by kochać. Być, gdy będę potrzebna. Patrzeć, jak idziesz w swoją stronę. Mocny mną. Silny nim. Prawdziwy. Wyjątkowy sobą" - napisała Joanna Racewicz na Instagramie.

Reklama

Dziennikarka podzieliła się też z internautami serią zdjęć Igora. "Każde z tych zdjęć jest symboliczne. Pierwsze zrobił tata Igora w domu na Mokotowie. Drugie - przyjaciółka na Mazurach. Trzecie jest moje, w Verdens Ende w Norwegii. Na końcu świata, który dla Igora jest początkiem" - dodała Joanna Racewicz.

Joanna Racewicz ma wyjątkową wieź z synem

Ojcem Igora jest Paweł Janeczek. Porucznik Biura Ochrony Rządu zginął w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku. Jego syn miał wówczas dwa lata. W 2021 roku w wywiadzie dla "Vivy!" Joanna Racewicz wyznała, że powiedziała synowi wprost o tym, co stało się w dniu katastrofy. "Tata był w pracy, z prezydentem, że był wypadek, samolot spadł i wszyscy zginęli. Tata już nigdy nie wróci. Będzie przy nas na zawsze, ale zupełnie inaczej" - wspominała dziennikarka. Syn Joanny Racewicz zbudował silną więź z matką. "Mama zawsze traktowała mnie jak małego człowieka, a nie dziecko. To różnica (...). Ja pytam mamę, co dzieje się w świecie dorosłych, a mama mnie, co dzieje się w świecie nastolatków" - powiedział Igor w rozmowie z "Vivą!".