Dziennik Gazeta Prawana logo

Adam Konkol z zespołu Łzy ma raka. "Potrzebuję szczęścia, trzymajcie kciuki"

13 kwietnia 2024, 17:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Adam Konkol
Adam Konkol zamieścił wpis, w którym wyznał, że zmaga sie z nowotworem złośliwym/AKPA
Adam Konkol znany jest z zespołu "Łzy" i występów z Anną Wyszkoni. Okazuje się, że muzyk zmaga się z nowotworem złośliwym płuc. Na swoim Facebooku opublikował wpis, w którym opisał walkę z chorobą. "Niektórzy już wiedzą, a inni dowiedzą się z tego posta" - napisał. 

Adam Konkol był kompozytorem i gitarzystą w popularnym w latach 90. zespole "Łzy". To właśnie wraz z nim swoją karierę zaczynała Anna Wyszkoni. Razem z zespołem wylansowała takie hity jak "Agnieszka", czy "Narcyz". 

Adam Konkol napisał w sieci o swojej chorobie

Adam Konkol zamieścił w sieci smutny wpis, z którego wynika, że choruje na złośliwego raka. Poinformował o tym, jaki jest stan jego zdrowia i poprosił o wsparcie dla swojej rodziny. To nie pierwsza poważna choroba, z którą musi się zmierzyć muzyk. Ma również wadę serca. 

W sumie nie wiem, od czego zacząć. Jestem bardzo szczęśliwy, a fizycznie jestem u szczytu formy. Jestem spełniony i wolny. Niektórzy już wiedzą, a inni dowiedzą się z tego posta. Mam złośliwego raka płuc, wiem, dziwne, nie palę i nie paliłem papierosów, ale czasem tak się podobno zdarza. Jestem po kilku konsultacjach i "normalnie", gdybym nie miał wady serca, po prostu wycięliby mi kawałek płuca i być może byłoby po sprawie, ale nie można - czytamy w poście. 

O co prosi Adam Konkol?

Konkol napisał, że nie może zostać poddany chemioterapii. Lekarze zastosowali u niego inną formułę leczenia.

Normalne pytanie to "ile mi zostało?", na moje oko około 58 lat, bo mój plan, by żyć co najmniej 106 lat, się nie zmienił. Po prostu kto mnie zna, ten wie... Z nie takich opresji wychodziłem cało, więc jak spotkacie mnie za 3 lata, to nie pytajcie "co on tutaj jeszcze robi?", bo ja po prostu go pokonam jak mini katar - napisał. 

Adam dodał, że to nie on potrzebuje teraz wsparcia, ale jego rodzina.

Mnie nie wspierajcie, nie trzeba, moją rodzinę tak... Czemu o tym piszę? Całe życie tłumiłem w sobie swoje odczucia, myśli... Płakałem często w samotności, gdy nikt nie widział, ale to przecież nic takiego, to tylko życie. Kochani życzę Wam miłego dnia. Potrzebuję szczęścia, trzymajcie kciuki. Jak to mówi mój syn "mamy nowe zwierzątko w domu". Kocham Was wszystkich - poprosił. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj