Dziennik Gazeta Prawana logo

To Dorota Kolak mówi o Mirosławie Bace. "Byliśmy jak stare małżeństwo"

19 marca 2024, 11:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dorota Kolak i Mirosław Baka
Dorota Kolak i Mirosław Baka wspólnie grali w przedstawieniu "Seks dla opornych"/AKPA
Mirosław Baka to aktor, do którego wzdycha niejedna Polka. Od jego debiutu, czyli "Krótkiego filmu o zabijaniu" Krzysztofa Kieślowskiego do dziś, gdy całkiem niedawno wcielił się w postać Boryny w "Chłopach". Przez kilka sezonów razem z Dorotą Kolak grał w przedstawieniu "Seks dla opornych". Co aktorka mówi o swoim scenicznym partnerze? Czy to jest przyjaźń a może kochanie?

Mirosław Baka to jeden z bardziej znanych aktorów. Można go było zobaczyć w "Krótkim filmie o zabijaniu" Krzysztofa Kieślowskiego. Dużą popularność przyniosła mu także rola Antoniego Wereszczaka w serialu "Radio Romans". Niedawno można go było zobaczyć jako Macieja Borynę w animowanej wersji "Chłopów". 

Dorota Kolak o Mirosławie Bace: Byliśmy jak stare małżeństwo

Przez kilka sezonów to Dorota Kolak towarzyszyła mu na teatralnych deskach w spektaklu "Seks dla opornych". Tego obcowania z aktorem zazdrościła jej zapewne niejedna Polka. 

W rozmowie z Dziennik.pl Dorota Kolak stwierdziła, że choć obecnie nie grają razem, to "zerkają na siebie". 

Po wielu latach grania wspólnie przedstawienia, które objechało pół Polski, bo było grane i w Gdańsku, i w Warszawie  w Teatrze Polonia, mam na myśli "Seks dla opornych" i miało jakiś olbrzymi sukces, bo zagraliśmy ok. 400 razy, byliśmy z Mirkiem jak stare małżeństwo. W tej chwili nasze losy się rozdzieliły. Teraz razem nie gramy, ale zerkamy na siebie. Może ktoś coś wymyśli i znowu zagramy coś wspólnie - stwierdziła. 

Dorota Kolak zdradza, jaki jest Mirosław Baka

Jakim kolegą jest Mirosław Baka? Dorota Kolak wyznaje, że "uczciwym i lojalnym". 

Przede wszystkim jest fajnym, uczciwym, lojalnym kolegą scenicznym. Jest facetem o fajnym poczuciu humoru, nieco ironicznym. Jest też takim człowiekiem, który potrafi milczeć. Kiedy jeździliśmy z Gdańska do Warszawy i odwrotnie bywały takie podróże, gdy potrafiliśmy sobie je całe przemilczeć, słuchając muzyki. Na pewno nie jest gadułą - mówi w rozmowie z Dziennik.pl. 

Zapytana o to, czy "to jest przyjaźń, czy kochanie", w odpowiedzi jest dosyć zachowawcza. 

Nie wiem, czy nazwałabym to przyjaźnią. Może takiego słowa bym nie użyła, bo nie spędzamy ze sobą wakacji, nie chodzimy do siebie na bankiety, nie odwiedzamy się, ale myślę, że możemy na siebie liczyć - mówi Dorota Kolak. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj