Kazik dwa miesiące temu trafił do szpitala
Kazik Staszewski to lider zespołu Kult. Dwa miesiące temu zamiast na scenę, trafił do szpitala. Jego problemy ze zdrowiem okazały się bardzo poważne. Jeden z koncertów, który zagrał wówczas zespół Kult odbył się bez udziału Kazika.
"Kompletnie nie do wyobrażenia"
We wtorek, 9 grudnia opublikował wpis w mediach społecznościowych, w którym opisał, co takiego się stało. "To, co się wydarzyło w moim życiu w ciągu ostatnich 10 dni, było jeszcze wtedy kompletnie nie do wyobrażenia" - poinformował. Jak pisał dolegliwości miały być skutkiem powikłań po operacji wyrostka. Szybko okazało się, że przyczyna jest zupełnie inna.
Kazik przerwał milczenie
Kilka dni temu w mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie Kazika Staszewskiego i Muńka Staszczyka. Po dwóch miesiącach ciszy, to była pierwsza aktywność muzyka w sieci. Teraz zamieścił wpis, którym przerwał milczenie.
Jako, że 4 grudnia omal nie umarłem, to można naciągając, (ale nie tak zupełnie do końca) fakty stwierdzić, że ponownie się narodziłem. W stanie tym nie czuję się jeszcze zdrowym, wyleczonym, raczej jeszcze się goję, odpoczywam, a sama myśl o postawieniu nogi na scenie napawa mnie przerażeniem i wręcz obrzydzeniem - napisał Kazik.
Fani wspierają Kazika
Fani nie przeszli wobec tego wpisu obojętnie. Pod wpisem pojawiła się ogromna ilość komentarzy. Nie brakowało słów wsparcia. "Dużo zdrowia Panie Kaziku!"; "Panie Kaziku trzymam kciuki za jak najszybszą regenerację"; "Bardzo jestem rada, że Panu to umieranie nie wyszło" - pisali fani.