Dziennik Gazeta Prawana logo

Jego głos w czasach PRL znała cała Polska. Przez Gargamela miał sporo kłopotów

13 października 2024, 07:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wiesław Drzewicz
Wiesław Drzewicz dubbingował Gargamela. Gdy dostał tę propozycję, nie chciał się na nią zgodzić/PAP Archiwalny
Wiesław Drzewicz na swoim koncie miał ponad 80 ról w filmach, serialach i spektaklach telewizyjnych. I choć lista jego ról jest imponująca, widzowie najbardziej kojarzą go z tą, w której nie widać jego twarzy. Rola Gargamela z kreskówki "Smerfy" nie tylko nie należała do jego ulubionych, ale też przysporzyła mu wielu kłopotów. 

Wiesław Drzewicz by znanym i uznanym aktorem zarówno teatralnym, jak i filmowym. Widzowie z pewnością kojarzą go z ról w serialu "07 zgłoś się", czy "W labiryncie", w którym zagrał wesołego Leona Guttmana. Ta postać stała się ulubieńcem widzów. 

Wiesław Drzewicz nie chciał zagrać Gargamela

Podobnie było również z inną jego rolą. Chodzi o Gargamela w bajce "Smerfy". Kiedy w 1987 roku otrzymał propozycję dubbingowania właśnie tego złośliwego czarodzieja, nikt nie spodziewał się, że ta postać stanie się aż tak popularna. Nie bardzo chciałem się zgodzić, bo dawno nie robiłem dubbingu, ale w końcu uległem, choć charakter to ten Gargamel ma dość paskudny - stwierdził aktor w jednym z wywiadów.

Mimo, że Wiesław Drzewicz zagrał ponad 80 ról serialowych, filmowych i teatralnych, to właśnie ta postać w jego artystycznym dorobku została przez widzów najbardziej zapamiętana i doceniona. Aktor śmiał się, że los spłatał mu figla. Przyznawał, że chwilami bardziej nie cierpiał Gargamela, niż Gargamel "tych okropnych Smerfów". Na temat jego postaci powstawały wierszyki w przedszkolach, takie jak: "Gdzie ty mieszkasz - w czarnym zamku, jaki herb twój - Smerfy w garnku". 

Wiesław Drzewicz przez rolę w "Smerfach" miewał problemy

Drzewicz czerpał ze swojej roli korzyści, bo na przykład syn właściciela wozu, który na Saską Kępę, gdzie mieszkał przywoził wiejskie jajka, wybierał mu same dorodne sztuki. Rola Gargamela przysparzała mu jednak też nieciekawych sytuacji. Każdy pijak z jego okolicy a dokładnie z warszawskiej Saskiej Kępy uważał, że jest z nim na "ty" i krzyczał do niego: "Ty Gargamelu". Kiedy nie mógł odpalić auta dzieciaki z przedszkola obok śmiały się i komentowały jego problemy. Nie zawsze było mu, więc do śmiechu a popularność czasem dawała się we znaki.

Wiesław Drzewicz odszedł tuż przed nadejściem 1997 roku. Walczył z nowotworem. Do końca życia pozostał osobą pozytywnie nastawioną do życia. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj