Dziennik Gazeta Prawana logo

Małgorzata z "Sanatorium miłości" żali się w sieci. "TVP pokazało zołzę"

Małgorzata
Małgorzata z "Sanatorium miłości" żali się w sieci. "TVP pokazało zołzę"/Facebook
Małgorzata z "Sanatorium miłości" po wielu miesiącach od emisji programu zabiera głos i odnosi się do krytyki, jaka spadła na nią w mediach społecznościowych. W najnowszym wpisie podkreśla, że "TVP zrobiła z niej zołzę" i pokazała ze złej strony.

Małgorzata była jedną z uczestniczek ostatniej edycji "Sanatorium miłości". Seniorka pochodzi z Sobótki na Dolnym Śląsku. Jej życie nie było usłane różami. Po dwóch latach małżeństwa została wdową. Jej mąż zginął w wyniku porażenia prądem. Jej kolejne małżeństwo zakończyło się rozstaniem. Podjęła decyzję o rozwodzie, bo związek ten był pełen napięć. 

Małgorzata z "Sanatorium miłości" w ogniu krytyki widzów

Małgorzata była jedną z bardziej wyróżniających się uczestniczek "Sanatorium miłości". W oko wpadł jej Stanisław. Zbliżyła się do niego, ale miała konkurencję w postaci Marii Luizy. Po zakończeniu programu jej relacja ze Stanisławem nie przetrwała próby czasu. Kobieta stała się negatywną bohaterką programu. Widzowie uznali ją za desperatkę, która "ugania się za mężczyznami". 

W rozmowie z Plejadą, inny uczestnik show, czyli Tadeusz stwierdził, że Małgorzata nadużywa alkoholu. Nie chcę mówić przykrych rzeczy o Gosi, ale jeśli ktoś nadużywa alkoholu, to potem zapomina, co mówi. (...) Sam nie piję alkoholu, nie palę papierosów i nie prowadzę rozrywkowego stylu życia, ale wiem, że Gosia i Janina siedziały sobie we dwie i drinkowały. A po alkoholu mogą dziać się różne rzeczy - powiedziała.

Uczestniczka "Sanatorium miłości" pisze o TVP

Kilka dni temu w mediach społecznościowych Małgorzata zamieściła wpis, w którym wspomniała o tym, jak jest postrzegana. Okazuje się, że ma żal do TVP. 

Ludzie, dajcie mi swobody życia, zrobiłam dużo dobrych uczynków, nie będę po kolei ich przytaczać. To TVP pokazało zołzę, moją nieprawdziwą osobowość, parcia [na szkło] nie było, zazdrości też nie było - napisała. 

Na pierwszym wieczorku bawiłam się świetnie w tej niebieskiej sukience, Stefan był moim roztańczonym [towarzyszem], ale tego nie pokazali. Ze Stefana zrobili [osobę], która nie cieszy się zainteresowaniem. Byliśmy wszyscy razem. Jestem Gośka, mówię prawdę - dodała. 

W swoim wpisie wspomniała również o Rafale Brzozowskim, który tradycyjnie pojawia się w finałowym odcinku i występuje dla seniorów. Kurczę, ja im powiedziałam na nagraniu, na imprezie, jak postrzegam Brzozowskiego. No to powiedziałam, moje słowa, tego się nie wyprę: "sługus TVP" - czytamy. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Marta Kawczyńska
Marta Kawczyńska
Marta Kawczyńska, dziennikarka, redaktorka Dziennik.pl, prowadząca podcasty "Kawka z…" i "Dziennik Kryminalny"
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMałgorzata z "Sanatorium miłości" żali się w sieci. "TVP pokazało zołzę" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj