Miłosz Kłeczek poświęcił Szymonowi Hołowni część wtorkowego wydania swojego programu "Miłosz Kłeczek zaprasza". Były dziennikarz TVP, który w połowie grudnia 2023 r. przeszedł do TV Republika, po raz kolejny rzucił słowa o telewizyjnym show.

Reklama

Miłosz Kłeczek zaatakował Szymona Hołownię

We wtorkowym wydaniu programu Kłeczka wyemitowano fragment wypowiedzi marszałka SzymonaHołowni, która dotyczyła głośnych przepychanek, do których doszło przed Sejmem.

"Raport, który zdał pan inspektor Sadoń i identyfikacja uczestników tych zdarzeń, nie pozostawia w mojej ocenie żadnych wątpliwości. [...] Ja się nie spodziewałem po posłach Rzeczpospolitej takiej agresji. Szarpali strażników marszałkowskich, popychali ich, wykręcali palce, zrzucali czapki z głów, a w niektórych przypadkach nawet podduszali" — relacjonował Szymon Hołownia.

Miłosz Kłeczek na te słowa roześmiał się w głos.

"To jest dosyć zabawne, jak marszałek Hołownia postrzega rzeczywistość, która go w parlamencie otacza. [...] Tam jest tak: poseł Macierewicz, poseł Sójka, była minister zdrowia i jeszcze kilka osób z grona parlamentarzystów. Ja nie widziałem, żeby ktoś podduszał, a byłem na miejscu" — stwierdził.

Kolejny raz nawiązał także do telewizyjnej przeszłości marszałka, kpiąc, że "można to sprowadzić do kabaretu".

"To są poważne zarzuty, to jest marszałek Sejmu, poważny facet, druga osoba w państwie. [...] Możemy to sprowadzić do kabaretu. Możemy wyjść z założenia, że była minister zdrowia, pani poseł Katarzyna Sójka, spokojna, elegancka kobieta podduszała rosłego, silnego, wysokiego mężczyznę, jakim jest funkcjonariusz straży marszałkowskiej, ale to rzeczywiście jest parodia, jakieś telewizyjne show, w którym bierze udział marszałek Hołownia" — podsumował.