Edyta Górniak zamieściła w mediach społecznościowych enigmatyczny wpis. Mowa w nim o miłości, traumach i odpoczynku, który jest jej niezbędnie potrzebny.

Edyta Górniak z "zaburzonym balansem"

Edyta Górniak nie ma ostatnio łatwego życia. Po raz kolejny w ostrych słowach o piosenkarce wypowiedziała się Elżbieta Zapendowska, a jeden z jurorów polskich preselekcji do Eurowizji wręcz zarzucił wprost Górniak kłamstwo w sprawie jej udziału w konkursie. Diwa wybrała się na odpoczynek, ale najwyraźniej dalej coś jej mocno doskwiera.

"Niestety moja wielka miłość i pasja do kreatywności potrafi mnie traumatyzować" – rozpoczęła swój ostatni wpis na Instagramie. W swoim wyznaniu wspomniała m.in. o rozczarowaniu i intrygach w show-biznesie.

Reklama

"Układ nerwowy zauważa i zapamiętuje wszystko. Każde napięcie. To chwilowe i to przewlekłe, każdy wysiłek, lęk, brak snu, niepewność, intrygi show-biznesu, tremę, paskudne jedzenie w pośpiechu, irytację, kłamstwa ludzi, rozczarowanie. Po prostu wszystko. I wszystkie te napięcia lokują się w różnych mięśniach, obciążając nasze organy i zaburzając wszelki balans" - napisała piosenkarka.

Edyta Górniak "próbuje odpocząć"

Edyta Górniak przyznała, że po serii wyczerpujących projektów zawodowych, każdemu należy się odpoczynek. Ona także próbuje właśnie "uzupełnić energię fizyczną, mentalną i duchową".

"Przestajemy być, kim naprawdę jesteśmy i wchodzimy w tryb survivalowy. To kolebka wszelkich chorób. Jeszcze tylko jeden projekt. Jeszcze tylko jeden. Już ostatni. Jeszcze jeden... no dobra to jeszcze jeden. Próbuję odpocząć. Uzupełnić energię fizyczną, mentalną i Duchową. Życzę tego każdemu z nas. Bo sądzę, że większość osób, które to przeczyta, ma bardzo podobną sytuację w życiu, podobne potrzeby i spostrzeżenia" – podsumowała Edyta Górniak.