W grudniu 2023 roku wraz z nadejściem nowej władzy w TVP rozpoczęły się zmiany. Zniknęło wielu prowadzących oraz niektóre programy. W najnowszym wywiadzie udzielonym tygodnikowi "Polityka" dyrektor generalny TVP, czyli Tomasz Sygut zapowiedział, że muzyka disco polo, która do tej pory święciła tryumfy na antenach publicznego nadawcy, zniknie.

Reklama

Dyrektor TVP zapowiada zmiany. Disco polo ma zniknąć

Zaznaczył, że "sylwestry kosztujące krocie, z tymi samymi artystami śpiewającymi od lat te same piosenki z playbacku, to przeszłość". Zapowiedział, że powrócą artyści, których przez lata nie było.

Ta telewizja przez ostatnie lata miała twarz Zenona Martyniuka, co też nie było przypadkowe i co wielu ludzi oburzało. To się zmieni. Do TVP wrócą artyści o nieco innej wrażliwości muzycznej - powiedział Sygut.

W rozmowie z Plejadą decyzję nowego dyrektora skomentował Marcin Miller z zespołu Boys. Autor takich hitów, jak "Jesteś szalona", czy "Wolność" nie przebierał w słowach. Stwierdził, że nie utożsamia się z żadną grupą polityczną i zarówno on, jak i jego zespół występowali dla różnych stacji.

Marcin Miller o braku disco polo w TVP: Płakać nie będę

Jeśli pan dyrektor uważa, że muzyka disco polo nie pasuje do TVP, trudno. To on jest dyrektorem, płakać nie będę, bo występuję na scenie 34 lata, mam się dobrze i istnieją jeszcze inne telewizje i kanały poświęcone muzyce disco polo - stwierdził.

Dodał, że jeśli nowy dyrektor uzna, że ludzie wolą się bawić przy innych gatunkach muzycznych "to jego sprawa".

Przykro tylko, że robi z telewizji publicznej swój folwark. Nie jest to jednak nic nowego, kiedyś to już widzieliśmy. Jakie będą tego skutki, zobaczymy - stwierdził.