W poniedziałek 19 lutego poznaliśmy polską reprezentantkę na festiwal Eurowizji. Kandydatów wytypowała pięcioosobowa komisja. Wymieniano m.in. Justynę Steczkowską, Edytę Górniak, Marcina Maciejczaka. W programie "Pytanie na śniadanie" oficjalnie ogłoszono, że Polskę reprezentować będzie Luna.

Reklama

Eurowizja 2024. Kim jest Luna?

Luna tak naprawdę urodziła się jako Aleksandra Katarzyna Wielgomas 28 sierpnia 1999 r. w Warszawie, ale często powtarza, że nie lubi swojego prawdziwego imienia. Ma za sobą wykształcenie w Państwowej Szkole Muzycznej I stopnia im. Tadeusza Bairda w Grodzisku Mazowieckim i występy w dziecięcym chórze Artos im. Władysława Skoraczewskiego w warszawskim Teatrze Wielkim.

Dorosłą karierę zaczęła robić, kiedy związała się z wytwórnią Kayax w ramach projektu "My Name is New". Wkrótce wydała debiutancki singiel "Na wzgórzach niepokoju".

"The Tower", z którym wywalczyła sobie Eurowizję, pomogli jej stworzyć, jak podało Radio RMF, Fyfe (Paul Dixon) i Max Cooke (Maxwell Cooke), z kolei autorem teledysku jest Maciej Zakliczyński.

"»The Tower«to manifest wolności i siły. Wyjście z mroku i ciemności. Porzucenie więzów, blokad, ograniczeń, negatywnych schematów i relacji. Zburzenie wieży i wyjście na świat. To uświadomienie sobie własnej siły, pełni i tego, że ograniczenia są naszym tworem. Wieża to miejsce czy też stan, który budujemy my sami" – opowiadała o utworze artystka.

Luna lunatyczka

Polska reprezentantka, co ciekawe, współpracowała przed laty z innymi pretendującymi do Eurowizji. Luna ma na koncie m.in. współpracę z Marcinem Maciejczakiem i Justyną Steczkowską. Kiedy dowiedziała się o swojej nominacji powiedziała: "Jestem niesamowicie wzruszona, do ostatniej chwili się nie spodziewałam. To było moje ogromne marzenie. To cały czas jest jak sen. Czuję nobilitację i kredyt zaufania. Mam nadzieję, że uda mi się wypełnić tę misję całym sercem".

"Luna wewnątrz jest jeszcze dzieckiem, które doświadcza świata. Ma intuicyjne podejście do świata i dużo dobrej energii" – odrzekła pytana, kim jest.

Reklama

Nieco więcej zdradzała wcześniej w wywiadach. Zdradziła, skąd wziął się jej pseudonim, pod którym występuje od 2020 r.

"Zdecydowałam się na taki pseudonim, ponieważ Luna, czyli Księżyc, jest mi bardzo bliski – obserwuję w swoim życiu bardzo duży jego wpływ. Księżyc ma też dwie strony – jasną i ciemną – a ja bardzo lubię kontrasty, nie tylko w muzyce, więc myślę, że ten pseudonim po prostu do mnie pasuje. […] Poza tym podczas pełni Księżyca nie mogę spać, jestem nadpobudliwa, mam w sobie aż za dużo energii — tłumaczyła w wywiadzie dla magazynu "K Mag-u".

"Jestem Luną także dlatego, że jestem lunatyczką i bardzo dużo lunatykuję. Ostatnio przez pół nocy chodziłam w górę i w dół po schodach i krzyczałam: »Ratunku!«. [...] O tym, że chodziłam przez sen, dowiaduję się dopiero po fakcie. Do tej pory nikt z bliskich nie zauważył, żebym wychodziła na zewnątrz. Zamiast tego dużo mówię, krzyczę i śpiewam" — dodała Luna.

Trwa ładowanie wpisu