Ewa Minge to nie tylko jedna z najbardziej znanych na całym świecie polskich projektantek mody. To także autorka poczytnych książek i artystka plastyczka, która doczekała się niejednej wystawy. Pasją malarską zaraziła się od ojca, którego spotkało właśnie wielkie szczęście.

Reklama

Ewa Minge będzie miała macochę

Jako projektantka Ewa Minge prezentowała autorskie kolekcje ubrań na pokazach mody m.in. w Berlinie, Mediolanie, Paryżu czy Nowym Jorku. W 2003 r. została pierwszą Polką, która została zaproszona na pokaz na słynnych Schodach Hiszpańskich w Rzymie. Ewa Minge jest także pisarką, wydała m.in. książkę autobiograficzną "Życie to bajka" i powieść "Gra w ludzi". Wielką pasją Ewy Minge jest także malarstwo. Jedynie w minionym roku projektantka doczekała się kilku wystaw i niejednej nagrody.

Swego czasu zdradziła w mediach społecznościowych, że talenty artystyczne odziedziczyła po ojcu.

"To już wiadomo po kim mam talenty wszelakie. @z.butkiewicz_ od zawsze malował, rysował, szkicował oraz rzeźbił. Sztuka go cieszy i sztuka stanowi o jakości jego życia oraz… mojego" – pisała pod wspólnym zdjęciem opublikowanym na Instagramie.

Teraz Ewa Minge podzieliła się wielką radością, jaka spotkała jej ojca.

Ojciec Ewy Minge się zaręczył

Ewa Minge zdradziła w rozmowie z Faktem, że jej ojciec Zbigniew Butkiewicz zakochał się i zaręczył w wieku 81 lat. Odkąd w 2009 r. odeszła mama projektantki, pan Zbigniew z nikim nie wchodził w bliższe relacje. Pielęgnował pamięć o zmarłej żonie, której poświęcił nawet kilka obrazów. Teraz przeżywa zupełnie nowy okres w swoim życiu.

"Mój tato, a moja mama nie żyje już ponad 14 lat, znalazł swoją drugą miłość życia i się zaręczył. Dla mnie to było bardzo, bardzo ważne. On zakochał się i zaręczył w wieku 81 lat" — zdradziła w rozmowie z Fakt.pl Ewa Minge.

Ojciec projektantki znalazł miłość, a 57-letnia Minge będzie miała macochę. Jak się okazuje, to wielka radość dla całej rodziny.

"Mój tato jest bardzo aktywnym artystą, malarzem. Mężczyzną świetnie wyglądającym, któremu wszyscy dają 20 lat mniej. Więc mogę powiedzieć, że już prawie zyskałam macochę i to jest bardzo fajne i cieszymy się całą rodziną" — mówi nam Ewa Minge.