Dziennik Gazeta Prawana logo

Adrian z "ŚOPW" prosi, by nie wpłacać pieniędzy na jego leczenie. Wyjaśnia, dlaczego

3 września 2025, 20:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Adrian Szymaniak, znany widzom ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia", zachorował na glejaka
Adrian Szymaniak prosi, by nie wpłacać pieniędzy na zorganizowaną dla niego zbiórkę. Wyjaśnia, dlaczego/AKPA
Adrian Szymaniak to uczestnik jednej z pierwszych edycji programu "Ślub od pierwszego wejrzenia". Od pewnego czasu ma problemy ze zdrowiem. W reportażu wyemitowanym w "Dzień dobry TVN" wyznał, że zmaga się z glejakiem IV stopnia. W mediach społecznościowych wyjaśnił, dlaczego nie chce, by wpłacano pieniądze na zbiórkę zorganizowaną na jego leczenie. Podzielił się także informacjami dotyczącymi jego dalszego leczenia.

Adrian Szymaniak był bohaterem programu "Ślub od pierwszego wejrzenia". W show TVN znalazł swoją miłość. Anita do dziś jest jego żoną. Para ma dwójkę dzieci. Jakiś czas temu Adrian wyznał w sieci, że zmaga się z problemami zdrowotnymi.

Adrian z "ŚOPW" zmaga się z glejakiem. W sieci zorganizowano dla niego zbiórkę

Okazało się, o czym powiedział w reportażu wyemitowanym w "Dzień dobry TVN" powiedział, że choroba ta to glejak IV stopnia. Adrian opowiedział w materiale o szczegółach leczenia oraz emocjach, jakie mu towarzyszą.

Zmiana była bardzo głęboko osadzona, dlatego nie dało się jej całkowicie wyciąć. Radioterapia i chemioterapia powinny sobie z nią poradzić. (...) Było kilka nocy, które przepłakałem do poduszki, ale wiedziałem, że moja siła i uśmiech dają też siłę Anicie - powiedział Adrian.

Jedna z internautek po emisji materiału postanowiła założyć zbiórkę na leczenie dla uczestnika "ŚOPW". Adrian zabrał głos w tej sprawie i zaapelował, by nie wpłacać pieniędzy na tę zrzutkę. W nagraniu zamieszczonym na Instagramie wyjaśnił, dlaczego.

Adrian z "ŚOPW" apeluje, by nie wpłacać pieniędzy na zbiórkę. Powód?

Pojawiła się zrzutka na cel pomocy mojej osobie. Ta pani pewnie miała dobre intencje, bo też napisała do nas wiadomość, że taką zrzutkę założyła, niemniej jednak apelowałbym, by nic nie wpłacać, bo gdyby te pieniążki miała nam później przekazać, to w grę wchodzą sprawy podatkowe, a co za tym idzie - kwota przekazana z zebranej zrzutki będzie wysoko opodatkowana. Co innego, jeżeli założymy swoją zrzutkę i będziemy ją promować, to każda wpłata będzie indywidualnie rozliczana i niekiedy nie będzie to przekraczało kwoty, która wymaga opodatkowania - wytłumaczył.

Adrian zmaga się z glejakiem IV stopnia. Powiedział, co dalej z jego leczeniem

Adrian poinformował również, że spędził poprzedniego dnia siedem godzin w Instytucie Onkologii w Gliwicach. Nie został jednak zakwalifikowany do udziału w programie badań klinicznych. Nie traci jednak nadziei i jak wyznał będzie próbował dostać się do podobnego programu w Bydgoszczy.

Jeżeli tam również spotkam się z odmową, to przemyślę, czy zakładać zrzutkę. Raczej będę do tego zmuszony... - stwierdził na nagraniu.

Z całego serduszka dziękuję za waszą empatię, za wasze słowa wsparcia, za wasze polecenia. Tych wiadomości jest cała masa, nie wiem, czy połowę odczytałem. (...) Nie jestem w stanie wszystkim odpisać, ale na pewno je odczytuję. Staram się też zostawić jakiś znak - dodał wzruszony.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj