Dziennik Gazeta Prawana logo

Gwiazda TVN należała do Świadków Jehowy. "Żyłam w strachu"

2 października 2024, 09:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Aleksandra Żuraw
Aleksandra Żuraw opowiedziała o traumatycznych przeżyciach z przeszłości/AKPA
Aleksandra Żuraw to jedna z gwiazd polskie edycji "Top Model". Modelka i influencerka wróciła pamięcią do czasów swojego dzieciństwa, które nie należało do szczęśliwych. Dorastała wśród świadków Jehowy. "Byłam wychowywana w strachu przed Armagedonem" - wyjawiła.

Aleksandra Żuraw zdobyła popularność dzięki czwartej edycji "Top Model". Po zakończeniu programu rozwinęła działalność w mediach społecznościowych. Celebrytka Żuraw od czasu do czasu dzieli się bardzo osobistymi historiami. Teraz wróciła pamięcią do dzieciństwa, gdy należała do świadków Jehowy.

Wychowana wśród świadków Jehowy

Aleksandra Żuraw jest teraz katoliczką. Jako dziecko była jednak, tak jak jej rodzice, członkinią Chrześcijańskiego Zboru Świadków Jehowy.

- Chyba jestem największym twórcą internetowym, który może powiedzieć, że należał do tej organizacji, czy też należał do tej sekty, jak mówi większość osób, która opuszcza zbory świadków Jehowy. Wiem, że to jest wbicie kija w mrowisko, ale skoro to jest część mojej historii, to myślę, że warto ją tutaj poruszyć - powiedziała w filmiku, zamieszczonym na Instagramie.

"Nigdy  nie miałam urodzin"

Myślę, że na wielu zawsze robiło to wrażenie, że ja nigdy nie miałam urodzin. Nigdy w moim domu z okazji moich urodzin nie było tortu, nie było zaproszonych dzieci, nie dostawaliśmy prezentów na urodziny i nie świętowaliśmy w żaden sposób tego, że urodziliśmy się danego dnia. Jest to zakazane wśród świadków Jehowy - tłumaczyła na Instagramie.

"Byłam wychowywana w strachu"

Najgorsze wspomnienie Aleksandry Żuraw, dotyczące Jehowy, dotyczy wychowywania w poczuciu lęku. Od dziecka bowiem celebrytka była straszona, że jeżeli nie będzie właściwie się zachowywać, po śmierci czeka ją kara. - Byłam wychowywana w strachu przed Armagedonem, czyli przed końcem świata. Każde moje złe zachowanie lub ostrzeganie mnie, że w taki sposób nie można robić, było zawsze tłumaczone tym, że nie pójdę do nieba z moimi rodzicami, z moją rodziną, ze względu, że zachowuję się w taki czy inny sposób, który obraża Jehowę - wyznała.

Aleksandra Żuraw o zerwanych kontaktach

Aleksandra Żuraw opowiedziała też, że świadkowie Jehowy nie godzą się na transfuzję, nawet jeżeli od tego zależy czyjeś życie. Przyznała, że wielu świadków zrywa kontakt z osobami, które podejmują decyzję o odejściu ze zboru. - Nie każdy świadek Jehowy tak robi (...). ale w przypadkach, które ja obserwowałam, kontakty był urywane całkowicie - podkreśliła.

Na koniec dodała jednak, że nie ma jedynie złych wspomnień związanych ze zborem. -Jest też wiele cech, które w sobie bardzo cenię, które właśnie ukształtowały się przez to, że należałam do świadków Jehowy - podkreśliła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj