Dziennik Gazeta Prawana logo

Niepokojące wyznanie Teresy Lipowskiej. "Mam już bardzo blisko końca"

24 września 2024, 10:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Teresa Lipowska
Teresa Lipowska zdobyła się na bardzo niepokojące wyznanie. Mówi o "bliskim końcu"/AKPA
Teresa Lipowska podbiła serca widzów jako seniorka rodu Mostowiaków w "M jak miłość. W ostatnim wywiadzie z ust aktorki padło niepokojące wyznanie. Stwierdziła, że ma coraz mniej sił a choroby, z którymi się boryka nie ułatwiają jej życia. "Mam już bardzo blisko końca" - stwierdziła. 

Teresa Lipowska od lat wciela się w postać Barbary Mostowiak w serialu "M jak miłość". To jednak nie jedyna jej rola. Grała m.in. w filmach "Rzeczpospolita babska", czy "Tato". W sadze o rodzinie Mostowiaków występuje od samego początku. 

Teresa Lipowska wyznała, że jest coraz słabsza

Okazuje się, że o tym, że dostała tę rolę zadecydował przypadek a dokładnie przypadkowe spotkanie z reżyserem produkcji, czyli Ryszardem Zatorskim. To on zaproponował Teresie Lipowskiej casting do jednej z głównych ról. 

Ja się oczywiście pięknie elegancko ubrałam, uczesałam, piękny szal założyłam i… dostaję do rąk tekst baby wiejskiej, która ochrzania swojego męża. Zobaczyłam, co mam do mówienia, włosy zburzyłam, szalem owinęłam się wokół bioder i opieprz*łam go. Tak dostałam się do serialu "M jak miłość" - wspominała swoje początki w tej produkcji. 

Teresa Lipowska była niedawno gościem podcastu "Gwiazdy Sołtysika". Opowiedziała w nim o tym, jak się czuje. Przyznała, że jest coraz słabsza i nie może pracować tyle co dawniej. Ze względu na zdrowie rezygnuje również z niektórych ról w teatrze. 

Te słowa Teresy Lipowskiej niepokoją. Mówi o "zbliżającym się końcu"

Starość jest straszliwa. I bez względu na to, że mając te 86 lat, jednak mam tu w głowie dużo młodziej. Mam jeszcze plany, jeszcze chciałabym wiele rzeczy zrobić, ale już wiele się nie da po prostu. Po prostu się nie da, bo gdzieś tu wyjazdy, jakieś projekty... Ja do teatru nie chcę, bo to jest za ciężki tekst, za późno się wraca. To są te ograniczenia, to jest choroba, że ja tego nie mogę. Zdaję sobie sprawę, że pewnych rzeczy nie mogę robić i pewne choroby wieku starczego mnie dorywają, ale jakoś nie mogę się z tym pogodzić. Tak chciałabym do przodu jeszcze - wyznała aktorka. 

Z jej ust padło też bardzo niepokojące wyznanie. Teresa Lipowska powiedziała o "zbliżającym się końcu". 

Tu mi strasznie krzyż nawala, a tu noga, a to głowa. Siadasz wtedy w fotelu, nalewasz sobie wody mineralnej i jest ciężko. Wtedy zdaję sobie sprawę, że ja mam już bardzo blisko do tego końca. Może to być rok, pięć i dziesięć też, bo w końcu Danusia Szaflarska umarła dosyć późno, ale to już jest końcóweczka. I to dobija - powiedziała aktorka. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj