Dziennik Gazeta Prawana logo

Weronika Marczuk o zatrzymaniu przez CBA i agencie Tomku. "On jest ofiarą"

25 września 2024, 21:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Weronika Marczuk
Weronika Marczuk w 2009 r. spędziła trzy doby w areszcie, który opuściła po zapłaceniu 600 tys. zł kaucji/AKPA
Weronika Marczuk w rozmowie z Moniką Richardson wspomniała chwile, gdy została zatrzymana przez CBA. W tym czasie spotykała się z Tomaszem Kaczmarkiem, który okazał się agentem CBA i oskarżył ją o korupcję. "Wtedy rzeczywiście miałam ogromny żal" — wspomina.

Weronika Marczuk przez 12 lat była żoną Cezarego Pazury. Para pobrała się w 1995 roku, a w 2007 r. wzięli rozwód. Przed laty Weronika Marczuk robiła karierę w telewizji- była m.in. jurorką programu "You Can Dance" na antenie TVN.  Niedawno udzieliła wywiadu w internetowym show Moniki Richardson "The Richardson Star". Wróciła podczas rozmowy pamięcią do czasu, gdy została zatrzymana przez CBA. 

W 2009 r. Weronika Marczuk stała się ofiarą "agenta Tomka" i została zatrzymana przez CBA za rzekome przyjęcie łapówki za pomoc w ustawieniu planowanej prywatyzacji Wydawnictwa Naukowo-Technicznego. Tomasz Kaczmarek miał "rozpracowywać" kobietę przez ponad półtora roku.

Weronika Marczuk o aresztowaniu 

Weronika Marczuk spędziła trzy doby w areszcie, który opuściła po zapłaceniu 600 tys. zł kaucji. Teraz ponownie wróciła do sprawy sprzed lat.  "Wtedy rzeczywiście miałam ogromny żal. Po pierwsze, niedowierzanie, ale kiedy mnie zatrzymali byłam spokojna. Wszyscy mnie pytali, czy nie umarłam ze strachu, a ja nie umarłam ze strachu, bo byłam przekonana, że jestem czysta i to pomyłka. To był jego kłopot, więc ja się martwiłam, czy jego zatrzymali, tzn. że on miał te pieniądze nieczyste" - zaznaczyła w internetowym programie Moniki Richardson "The Richardson Talk".

Weronika Marczuk o "agencie Tomku"

"Później oczywiście było mi bardzo przykro i bardzo źle. Kilka lat nie mogłam dojść do siebie, ale kiedy wszystko minęło i zrozumiałam cały ten mechanizm, szczerze uważam, że on jest jeszcze większą ofiarą ostatecznie" - dodała.

W 2010 r. w programie "Uwaga! TVN" Weronika Marczuk tak opowiadała o kontaktach z Tomaszem Kaczmarkiem. "Jestem winna temu, że związałam się biznesowo i koleżeńsko z panem Tomkiem i nabrałam się na to, że jest prawdziwym człowiekiem, prawdziwym biznesmenem, ma prawdziwe pieniądze i mi prawdziwie zapłacił. A okazało się, że powiedział, że to miała być łapówka" - mówiła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj