Dziennik Gazeta Prawana logo

Rodzinny dom dziennikarza TVN24 pod wodą. "Wymiotła wszystko" [FOTO]

17 września 2024, 14:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
53. posiedzenie Sejmu IX kadencji
Radomir Witt pokazał rodzinny dom w Lądku-Zdroju zniszczony przez powódź/East News
Powódź pustoszy południe Polski. Najgorsza sytuacja jest m.in. w Kłodzku, Nysie, czy Lądku-Zdroju. W tej ostatniej miejscowości znajduje się dom rodzinny Radomira Witta. Dziennikarz TVN24 pokazał, jak wygląda zalane miasto. "Przerażająca siła wody. Wymiotła wszystko. Dosłownie" - napisał w mediach społecznościowych. 

Lądek-Zdrój to jedno z tych miast, które ucierpiało na skutek ulew i powodzi, jakie miały miejsce w miniony weekend. Kulminacyjna fala przeszła w niedzielę. W położonym powyżej Lądka -  Stroniu Śląskim pękła tama, co sprawiło, że również ta miejscowość została zalana. 

Dom mamy Radomira Witta został zalany na skutek powodzi

Okazuje się, że w tym mieście urodziła się mama Radomira Witta. Dziennikarz TVN24 również bardzo dobrze zna to miasto. Lądek-Zdrój jest w moim życiu od zawsze. To rodzinne miasto mojej mamy. Przyjeżdżamy tutaj, odkąd pamiętam. Z domu należącego do naszej rodziny zostało tyle, co widać. Przerażająca siła wody. Wymiotła wszystko. Dosłownie - napisał w sieci Witt. 

tak-wyglada-zalany-dom-rodzinny-radomira-witta-38293075.jpg
dom Witta

Dwie osoby uznane za zaginione

Z racji tego, że woda opadła, w Lądku-Zdroju mieszkańcy i służby porządkowe zaczęli pracować nad uprzątnięciem terenu i swoich posesji. Czekamy jeszcze na ciężki sprzęt. Udało się zabezpieczyć już punkt medyczny w wojskowym szpitalu uzdrowiskowym, aby ludzie mogli znaleźć tam pomoc -powiedział Tomasz Nowicki, burmistrz miasta.

Dodał, że zarówno w Lądku, jak też okolicznych wsiach pojawiło się wojsko, które wraz ze strażą, pomaga w sprzątaniu. Zabezpieczane jest też mienie powodzian. Pracy jest bardzo dużo, ponieważ infrastruktura w mieście jest bardzo zniszczona - dodał burmistrz.

W mieście działa tylko jeden most. W wyniku powodzi w Lądku zginęła jedna osoba. Burmistrz powiedział, że dwie osoby są uznane za zaginione. Są świadkowie, którzy mówią, że auto, w którym znajdowały się te dwie osoby, zostało porwane przez wodę - powiedział burmistrz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj