Dziennik Gazeta Prawana logo

Krzysztof Rutkowski sprzedaje pałac. Cena jest zawrotna

5 lipca 2024, 10:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rutkowski
Krzysztof Rutkowski kilka lat temu stał się właścicielem pałacu/AKPA
Krzysztof Rutkowski kilka lat temu kupił pałacu. W związku ze swoją nową posiadłością miał wielkie plany, chciał na niej zarabiać. Niestety z wielu powodów Rutkowski zmienił teraz zdanie i już nie chce inwestować w pałac. Postanowił go sprzedać. Ile za niego chce? Czy ustawiła się kolejka chętnych? 

Krzysztof Rutkowski od lat prowadzi wraz z żoną biuro detektywistyczne. Nie jest to ich jedyne źródło dochodu. Posiadają też dom w Grecji nad morzem oraz apartamenty w Atenach, które potraktowali jako inwestycję. 

Zabytkowa inwestycja

Od 2016 roku Krzysztof Rutkowski jest właścicielem pałacu w Szczepowie, położonego 20 km od Głogowa. Posiadłość z XVIII wieku w przeszłości należała do pruskiego rodu von Schlabrendorfów. Detektyw bez licencji miał zamiar ją wyremontować i zagospodarować przestrzeń na luksusowe SPA. Ostatnio zdecydował się na sprzedaż.

Posiadłość, która należy do Krzysztofa Rutkowskiego, została wpisana do rejestru zabytków. Jest tam 21 pomieszczeń na trzech kondygnacjach oraz park o powierzchni 13 ha. Rutkowski doszedł do wniosku, że to świetne miejsce na SPA i nawet rozpoczął prace renowacyjne. Niestety, okazuje się, że ma zbyt mało czasu i funduszy, by się należycie tym zająć. Jak powiedział w rozmowie z Plejadą, teraz wystawił pałac na sprzedaż, ale niestety nikt nie jest w stanie zapłacić kwoty, jaką ustalił.

"Pałac jest wystawiony na sprzedaż za prawie 10 mln zł. Pojawiły się osoby, które były zainteresowane kupnem, jednak cena, jaką oferowały, mnie nie interesowała. W związku z tym w dalszym ciągu jesteśmy w trakcie sprzedaży" - mówił Krzysztof Rutkowski Plejadzie.

Krzysztof Rutkowski nie chce dotacji

Właściciel biura detektywistycznego wyjaśnił, że nie chciałby korzystać z pomocy państwa.

"Pałac jest do remontu, a ja nie mogę się tym zająć. Nie chcę też brać żadnych dotacji od państwa na odnowę budynku, choć wiele osób mi to doradzało. Uważam, że byłoby to nieuczciwe. Inni ludzie prawdopodobnie staraliby się wyciągnąć fundusze od marszałka województwa, który ma na to określone środki, lub z innych unijnych źródeł - ja za cudze pieniądze remontować nie będę" - dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj