Dziennik Gazeta Prawana logo
"Polskie seriale są czymś fajnym dla widzów i błogosławieństwem dla młodych aktorów" - mówi w rozmowie z Dziennik.pl Daniel Olbrychski. Zdradza, jakiego serialu jest ogromnym fanem i co będzie robił, gdy jego żona dostanie się do Parlamentu Europejskiego. 

W serialu "Prosta sprawa", który można już oglądać na platformie Canal+, występuje pan gościnnie. W jaką postać się wciela?

Zaproponowano mi parę miesięcy temu. Film wydał mi się atrakcyjny z opowieści producenta a jak się dowiedziałem, że mam podawać piłkę jako partner bardzo lubianemu przeze mnie Mateuszowi Damięckiemu, powiedziałem: "Proszę bardzo", bo ja bardzo lubię polskie seriale. Produkcja mówiła, że ma jakieś dalsze plany na mój temat, więc proszę bardzo. 

Jak pan postrzega tych młodych zdolnych aktorów, którzy grają dziś głównie w serialach m.in. właśnie w "Prostej sprawie"?

Bardzo dobrze, że grają właśnie w serialach. Za mojej młodości nie było takich produkcji i młodzi, zdolni ludzie nie mieli okazji się pokazać ze swoim talentem, wyrobić sobie popularności, co jest bardzo ważne w tym zawodzie. Chwała Bogu, że się kręci tyle nowych seriali, bo oglądam, włączam, już widzę nową, młodą twarz i chce mi się to oglądać. Kiedyś, jak na 60-lecie moje, zaproponowano mi żebym sobie wybrał sztukę, reżysera i aktorów to był "Król Lear" i Andriej Konczałowski. Casting robiłem z żoną, oglądając polskie seriale. Cała obsada, towarzyszących królowi Learowi, to byli wybrani z serialu aktorzy. W teatrze bym coś przegapił, w kinie się tak dużo nie robi. Seriale uzasadniają w ogóle, że są szkoły aktorskie. 

To, jaki serial jest pana ulubionym?

W kółko oglądam i uważam to za arcydzieło na miarę światową. Mówię o "Ranczu". Gdy kończy się ostatni odcinek, już się cieszymy, że następnego dnia będzie pierwszy i oglądamy od początku. Bardzo lubię "Ojca Mateusza", żona pasjami ogląda "Na Wspólnej". Cieszę się, że Małgorzata Socha wróciła do tego serialu. Polskie seriale są czymś fajnym dla widzów i błogosławieństwem dla młodych aktorów. 

Trochę nam się pozmieniało ostatnio w Polsce, więc jestem ciekawa jak te zmiany pan postrzega? Jakie ma wrażenia po tych kilku miesiącach działań nowego rządu?

Prawdopodobnie wszyscy wiedzą, jakiego obozu byłem przeciwnikiem a kogo popierałem i aktywnie, i w mediach, debatach. Jeździłem z Adamem Michnikiem i księdzem Alfredem Wierzbickim oraz innymi wspaniałymi ludźmi i uważam 15 października za jedną z ważniejszych dat w historii Polski. Nieustępującym 4 czerwca 1989 wydarzeniem. To fundamentalne daty w historii Polski. A Donalda Tuska od kilku lat a teraz tym bardziej uważam za największego polskiego, współczesnego męża stanu, miary europejskiej i światowej. Zresztą widać, jak patrzą na niego przywódcy całego świata. Obyśmy tego nie marnowali. 

Moja żona została z PO wydelegowana jako kandydatka na europosła. Przyjęliśmy to ze zdumienie. Startowała w wyborach samorządowych okręgu Grodzisk Mazowiecki, zdobyła taką ilość głosów, że PO postanowiło ją wystawić, a że mówi biegle w obcych językach to trzeba będzie, jeśli się dostanie, padnie na nią, czego jej bardzo życzę, to trzeba będzie przestawić nasze i zawodowe, i prywatne życie.

Będzie pan, jeśli się uda wygrać, mężem swojej żony?

Będę wtedy księciem małżonkiem. Będę dogrywał sztuki teatralne, których mam bardzo dużo w Polsce. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Marta Kawczyńska
Marta Kawczyńska
<p><span><strong>Dziennikarka. </strong>Skończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki „Alopecjanki. Historie łysych kobiet” oraz współautorką poradników „#Nastolatka”. Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W dziennik.pl zajmuje się działem rozrywki i „rozmawia o życiu” z celebrytami.&nbsp;</span></p>
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŻona Daniela Olbrychskiego kandyduje do PE. "Będę księciem małżonkiem" [WIDEO] »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj