Dziennik Gazeta Prawana logo

Filip Chajzer o śmierci syna. "Ludzie wymyślili sobie, że wyślą mi zdjęcia z wypadku"

12 kwietnia 2024, 07:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Filip Chajzer
Filip Chajzer po śmierci syna musiał się mierzyć z hejtem/Instagram
Filip Chajzer w 2015 roku stracił syna. Chłopiec zginął w wypadku samochodowym. Teraz prezenter powrócił do tamtych chwil i wyznał, co robili hejterzy. "Ludzie wymyślili sobie, że wyślą mi zdjęcia z wypadku mojego dziecka" - powiedział w programie "Nasz nowy dom". 

Filip Chajzer niedawno próbował swoich sił na parkiecie "Tańca z gwiazdami" stacji Polsat. Już niebawem ma pojawić sę w roli prowadzącego program "Idź na całość". Wcześniej przez kilkanaście lat pracował w TVN, gdzie był m.in. prowadzącym "Dzień dobry TVN". 

Filip Chajzer stracił syna w wypadku samochodowym

Teraz Filip Chajzer pojawił się jako gość specjalny programu "Nasz nowy dom". Spotkał się z uczniami szkoły podstawowej w Karczmiskach, gdzie rozmawiał z dziećmi na temat hejtu. Podczas pogadanki wspomniał o wypadku, do jakiego doszło w 2015 roku. 

Chajzer stracił w nim syna. Okazuje się, że musiał zmierzyć się nie tylko z bólem po stracie, ale i obrzydliwym hejtem i atakiem ze strony internautów 

Miał dziewięć lat, odszedł z dnia na dzień - wspominał Maksa. 

Filip Chajzer mierzył się z hejtem po śmierci Maksa

Wspomniał, co robili hejterzy, gdy musiał mierzyć się ze stratą dziecka. 

Jest takie słowo, które pewnie znacie, bo je się odmienia teraz przez wszystkie przypadki w internecie. Ono nazywa się hejt. Żeby mnie zhejtować, ludzie wymyślili sobie, że wyślą mi zdjęcia z wypadku mojego dziecka. Nie dość, że przeżywasz tragedię, bo straciłeś najbliższą osobę w życiu, to jeszcze do tego chcą ci dokopać, zniszczyć cię, zabić - dodał. 

Internauci udostępniony w sieci fragment skomentowali. 

Więcej takich spotkań w szkołach; Naprawdę podziwiam. Takie spotkania z młodzieżą bardzo wiele wniosą na całe ich życie; To co Pan zrobił tym wykładem w stronę młodych ludzi znaczy więcej niż tysiąc słów - pisali. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj