Dziennik Gazeta Prawana logo

Łukasz Nowicki odszedł z "Pytania na śniadanie". Teraz się tłumaczy

2 kwietnia 2024, 08:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Łukasz Nowicki
Łukasz Nowicki w 2023 roku odszedł z programu "Pytanie na śniadanie". Teraz mówi, dlaczego to zrobił/AKPA
Łukasz Nowicki w 2023 roku pożegnał się z programem "Pytanie na śniadanie". Tłumaczył, że chce mieć więcej czasu dla rodziny i swoich pasji. Teraz powiedział nieco więcej na ten temat. Jaki był prawdziwy powód?

Łukasz Nowicki współprowadził "Pytanie na śniadanie" w parze z Małgorzatą Opczowską. W śniadaniówce TVP pojawił się w 2010 roku. Gdy zdecydował się odejść, tłumaczył, że "pracował za dużo". Wyznał, że chce poświęcić więcej czasu rodzinie i swoim pasjom. 

Łukasz Nowicki o swojej pracy w TVP

Były prezenter "Pytania na śniadanie" poza tym, że pracował na wizji i na scenie, wynajmuje też mieszkania w Albanii i prowadzi podcast "Z Nowickim po Drodze". Teraz zdradził, dlaczego zdecydował się odejść z programu. 

Chyba jestem rekordzistą, mówię o publicznej (telewizji - red.). Wydaje mi się, że prowadziłem najdłużej longiem, bez przerwy. To jest tak jak z tytułem. Są tytuły grane przez 10, 15 lat przez aktorów, ale w pewnym momencie fajnie jest zrobić coś nowego, coś zmienić - stwierdził w rozmowie ze Światem Gwiazd. 

Łukasz Nowicki zdradza kulisy odejścia z "Pytania na śniadanie"

Nowicki przyznał, że "zaczął się nudzić", bo robił tak naprawdę to samo. 

Zaczyna ci to przychodzić zbyt łatwo, zaczyna ci przeszkadzać pewna estetyka, nagle masz prawie 50 lat, już może nie chcesz być tak pastelowo ubrany, może już nie chcesz sadzić kwiatów - nie umniejszając tym, którzy to robią. Najważniejsze - 45 razy już taką rozmowę odbyłeś, identyczną. Przed świętami są te same rozmowy, przed Nowym Rokiem te same. Zaczynasz się nudzić - stwierdził. 

Były prezenter "Pytania na śniadanie" powiedział, że dojrzewał do tej decyzji już dwa lata wcześniej.

Decyzja zapadła w mojej głowie ze dwa lata wcześniej. Nie jestem specjalnie konfliktową osobą, więc redakcja i szefostwo wiedzieli o tym znacznie wcześniej. Przede wszystkim współprowadząca, bo wiesz, jak bardzo jesteśmy odpowiedzialni za ludzi, z którymi prowadzimy. To z resztą najbardziej mi ciążyło. Chciałem sam decydować o tym, kiedy lecę na wakacje, a nie dostosowywać grafik do kogoś. Wiedziałem o tym dużo, dużo wcześniej - mówił. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj