Dziennik Gazeta Prawana logo

Katarzyna Nosowska o samotności i wychowaniu syna. "Popełniłam duży błąd"

17 marca 2024, 09:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nosowska
Katarzyna Nosowska w TVP Info opowiedziała m.in. o wychowaniu syna/AKPA
Piosenkarka i  pisarka Katarzyna Nosowska była gościnią Mariusza Szczygłą w „Rozmowach (nie)wygodnych” w TVP Info. Mówiła m.in. o wychowaniu syna i samotności. Jak stwierdziła, nie odczuwa „takiego jakiegoś chorobliwego pędu ku spotkaniu”. Rozmawiając o wychowania syna powiedziała, że go "upośledziła". 

Katarzyna Nosowska potrafi być do bólu szczera i nie unika trudnych tematów. Wystąpiła  w programie "Rozmowy (nie)wygodne", gdzie porozmawiała z Mariuszem Szczygłem. To jej pierwszy występ w Telewizji Polskiej po ośmiu latach przerwy. 

 Podczas rozmowy przyznała, że potrafi czerpać radość również z bycia w samotności i nie odczuwa „takiego jakiegoś chorobliwego pędu ku spotkaniu”.

Katarzyna Nosowska o macierzyństwie 

Katarzyna Nosowska opowiedziała też Mariuszowi Szczygłowi  o macierzyństwie. Syn wokalistki, Mikołaj, skończy w tym roku 28 lat. Piosenkarka mówi, że nie miała pojęcia o wychowywaniu dzieci, a sama była jedynaczką. W ten sposób robiła to "po omacku". 

Przyznała, że popełniła błędy, ale wiele rzeczy zrobiła dobrze. "Są na pewno sfery życia, w których go upośledziłam, niechcący, a są też takie, gdzie wyposażyłam go w bardzo wartościowy ekwipunek, oręż" - powiedziała. Piosenkarka sądziła, że jeśli zapewni Mikołajowi to, czego sama nie miała w dzieciństwie, automatycznie sprawi, że syn będzie szczęśliwy. 

Katarzyna Nosowska o błędach w wychowaniu syna 

"Popełniłam duży błąd, ponieważ wydawało mi się, że znam wzór na to, żeby uczynić go dzieckiem szczęśliwym, opierając się na własnych doświadczeniach z dzieciństwa (...) I pominęłam ten bardzo istotny fakt, że z chwilą, kiedy opuścił tę kawalerkę pod moim sercem, to stał się sobą, I ja, będąc młodą matką, tego kompletnie nie przekontemplowałam" - powiedziała Katarzyna Nosowska.  

Wokalistka przyznała, że była nadopiekuńcza. "Przychylałam mu nieba, osłaniałam parasolem i w rezultacie myślę, że upośledziłam go, bo spodziewał się pewnej szczególnej pogody na świecie w dorosłości, a pogoda bywa różnorodna" - stwierdziła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj