Dziennik Gazeta Prawana logo

Złote Maliny 2024 rozdane. "Zwycięzca" zasłużył na aż pięć plastikowych statuetek. Kto to?

Maliny
Instagram
Tradycyjnie na dzień przed rozdaniem Oscarów, czyli najbardziej pożądanych nagród przemysłu filmowego, przyznawane są Złote Maliny dla najgorszych produkcji. W tym roku rekordziście przyznano aż pięć Złotych Malin. Wśród "nagrodzonych" są hollywoodzcy weterani i filmy, które bardzo szumnie zapowiadano.  

Złota Malina (z ang. Golden Raspberry Award, w skrócie Razzie Awards) to antynagroda przyznawana najgorszym filmom od 1981 roku. Wymyślił ją krytyk filmowy John J. B. Wilson. Statuetka to plastikowa malina pokryta złotą farbą.  Jej nazwa pochodzi od idiomu "blowing a raspberry" - chodzi o wystawienie języka i lekceważące prychnięcie.  Rzadko się zdarza, by ktoś odebrał Złotą Malinę. Zrobiła to np. Halle Berry za film pt. "Kobieta-Kot". Na imprezie zjawiła się ze statuetką Oscara, którego dostała za "Czekając na wyrok". 

W 2024 r. "malinowym rekordzistą" okazał się film "Puchatek: Krew i miód" - dostał Złotą Malinę w kategorii najgorszy film; najgorsza para ekranowa - Puchatek i Prosiaczek jako bezlitośni mordercy; najgorszy remake; najgorszy reżyser -  Rhys Frake-Waterfield oraz najgorszy scenariusz. 

Złote Maliny  przyznano też hollywoodzkim gwiazdom. W kategorii najgorsza aktorka zasłużyła na nią Megan Fox ("Johnny & Clyde"); w kategorii najgorszy aktor - Jon Voight ("Mercy"); w kategorii najgorsza aktorka drugoplanowa: Megan Fox ("Niezniszczalni 4");  w kategorii najgorszy aktor drugoplanowy - Sylvester Stallone ("Niezniszczalni 4").    

Rekordzista i polski akcent na Złotych Malinach

Trzeba zwrócić uwagę, że Sylvester Stallone ma duże "osiągnięcia" jeśli chodzi o Złote Maliny. Był nominowany ponad 30 razy i wiele razy był zwycięzcą. 

Podczas Złotych Malin zdarzały się też polskie akcenty. Film "365 dni", który nominowany był w sześciu kategoriach, a dostał jedną Złotą Malinę za najgorszy scenariusz. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Beata Zatońska
Beata Zatońska

Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWielki i trudny QUIZ o Grecji. 100 proc. dla podróżników na medal »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj