Dziennik Gazeta Prawana logo

Magdalena Stępień rozliczyła się ze zbiórki na leczenie syna. "Chcę uciąć krzywdzące spekulacje"

7 marca 2024, 20:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Stępień
Magdalena Stępień udostępniła w sieci dokumentację finansową dotyczącą zbiórki na leczenie jej syna./AKPA
Magdalena Stępień, tak jak zapowiadała, opublikowała w sieci rozliczenie zbiórki, którą przeprowadziła, by ratować chorego na nowotwór synka. Modelka postanowiła raz na zawsze uciąć wszelkie spekulacje. Opisała wszystko dokładnie, podała kwoty i wskazała, na co pieniądze zostały przeznaczone.  

28 lipca 2022 roku Magdalena Stępień poinformowała o śmierci synka. "Choroba Oliwierka, niestety, szybko rozprzestrzeniła się i zabrała naszego Aniołka tutaj, na Ziemi Świętej, w Izraelu. Czujemy niewyobrażalny ból, ale i ogromną wdzięczność za każdy dzień jego życia. Było tych dni dokładnie 376" - napisała na Instagramie. U syna Magdaleny Stępień i Jakuba Rzeźniczaka kilka tygodni po urodzeniu zdiagnozowano rzadki przypadek nowotworu wątroby. Aby ratować Oliwiera, Magdalena Stępień zdecydowała się na kosztowne leczenie w Izraelu i zorganizowała na nie zbiórkę pieniędzy. Modelka teraz upubliczniła rachunki i oświadczenia.   

Magdalena Stępień rozlicza zrzutkę na leczenie Oliwiera 

W sieci pojawiały oskarżenia, że modelka nie rozliczyła się ze wszystkich środków, które zgromadziła na leczenie syna.  Dzięki zrzutce udało się zebrać w kilka dni aż 459 247 złotych. Modelka postanowiła teraz uciąć wszelkie spekulacje. Opublikowała na Instagramie skan obszernego oświadczenia, w którym wyjaśniła wszystkie kwestie związane ze zbiórką. Podała na co i jakie kwoty zostały przeznaczone. 

"Wpłata na rzecz szpitala obejmowała koszt leczenia onkologicznego, konsultacje medyczne, diagnozy, testy i laboratoryjne badania krwi oraz hospitalizację Oliwierka" - wyjaśniła Stępień m.in.. 

"Zdecydowałam się na oświadczenie, aby raz na zawsze uciąć krzywdzące spekulacje dotyczące przeznaczenia środków ze zbiórki. Przeżyłam w życiu ogromną tragedię, ale tak jak każdy chcę normalnie funkcjonować, bez pomówień ze strony anonimowych użytkowników Internetu, którzy mierzą innych swoją miarą i budują swoją wartość na obrażaniu innych" - podsumowała modelka. 

Na końcu Magdalena Stępień zwróciła się do osób biorących udział w zbiórce i przeprosiła, że zebranie odpowiednich dokumentów trwało tak długo. "Jeżeli jesteś osobą, która wpłaciła środki na leczenie Oliwierka i czekała na to podsumowanie od dłuższego czasu, przepraszam, że trwało to tak długo, ale wracanie do tamtych chwil nie jest, nigdy nie było i nigdy nie będzie dla mnie łatwe" -  zakończyła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj