Dziennik Gazeta Prawana logo

Rafał Królikowski wspomina zmarłego brata. "To była cena, którą zapłacił za życie"

27 lutego 2024, 08:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ostrowska
Paweł Królikowski grał w serialu "Ranczo" postać Kusego/AKPA
Cztery lata temu odszedł Paweł Królikowski. Aktor znany był m.in. z roli Kusego w serialu "Ranczo". Jak wspomina go jego brat, czyli Rafał Królikowski? "To była cena, którą zapłacił za życie" - powiedział w "Pytaniu na śniadanie". 

Paweł Królikowski przez kilka ostatnich lat swojego życia zmagał się z chorobą neurologiczną. W chwili śmierci miał 58 lat. Odszedł cztery lata temu - 27 lutego 2020 roku. 

Wielu widzów pokochało go za rolę Kusego w "Ranczu", czy komisarza Rosłonia w "Pitbullu". W "Pytaniu na śniadanie" swojego brata wspominał Rafał Królikowski, który także jest aktorem. 

Rafał Królikowski o swoim bracie Pawle. Wspomina rodzinną anegdotę

- Fajny facet, olbrzymia osobowość twórcza. Zawsze marzył, żeby być artychą i taki był - mówił Królikowski. 

Dodał, że jego brat zawsze chciał mieć poczucie niezależności. - Był obdarzony wielką wyobraźnią - stwierdził. Pytany o to, jaka była relacja między nim a Pawłem odpowiedział, że bardzo czuła. Wspomniał przy okazji rodzinną anegdotę , opowiadaną przez rodziców. - Zostawili mnie pod opieką sąsiadki. Paweł usłyszał płacz. Zaczął walić w drzwi do tej sąsiadki i krzyczeć "To moje dziecko. Urodźcie sobie sami, oddajcie mi braciszka. Potem na obozach harcerskich, bo nasi rodzice byli harcerzami, opiekował się mną. A potem dojrzewał, miał swoje tajemnice, swoje drogi - wspominał. 

Królikowski przyznał, że pierwszego papierosa, którego zapalił podkradł właśnie zmarłemu bratu. 

Rafał Królikowski wyznaje: Mój brat nie dbał o siebie. Parł do przodu

W rozmowie poruszony został wątek choroby Pawła Królikowskiego. - To był długi proces. Kilka lat chorował - stwierdził. 

Dodał, że brat starał się na tyle, na ile jego osobowość pozwala szybko stanąć na nogi. - Nie zawsze chciał dać sobie pomóc. Trudno było, bo był zbyt inteligentny, uparty, ambitny. Tego, co się stało nikt się nie spodziewał. Gruchnęła nas ta informacja jak bomba. Trochę mieliśmy do końca nadzieję, że się wykaraska z tego, nawet pokiereszowany - mówił. 

Rafał Królikowski wyznał, że brakuje mu "kumpla-brata, do którego może zadzwonić". - Był osobą scalającą rodzinę. Nie skasowałem jego numeru w komórce - przyznał. 

Aktor przyznał, że choroba była wypadkową tego jak żył jego brat. - Nie dbał o siebie w sensie fizycznym i psychicznym. Parł do przodu, był odpowiedzialny za rodzinę i to była cena, którą zapłacił za to życie - powiedział. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj