Dziennik Gazeta Prawana logo

Sandra z "Hotelu Paradise" w żałobie. "Odszedł mój Anioł Stróż" [FOTO]

1 lutego 2024, 08:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sandra Hotel Paradise
Sandra z "Hotelu Paradise" straciła ukochanego/Instagram
Sandra Mosakowska z "Hotelu Paradise" przekazała swoim fanom tragiczną wiadomość. Odszedł jej partner, w którym była szczęśliwie zakochana. Mieli wspólne rodzinne plany. "Byłeś najlepszym wzorem przyszłego ojca"— napisała Sandra w mediach społecznościowych.

Sandra Mosakowska była jedną z najbardziej charyzmatycznych uczestniczek pierwszej edycji "Hotelu Paradise", która po emisji show utrzymała wierne grono fanów w mediach społecznościowych. Dotąd nie wspominała im w ogóle, że jest zakochana. Teraz przekazała tragiczne wieści.

Sandra z "Hotelu Paradise" w żałobie

W rajskim show dziewczyna szukała "niegrzecznego chłopca", który jednocześnie będzie dla niej wsparciem. Miłość znalazła poza programem. Dopiero teraz, w tragicznych okolicznościach, jej fani dowiedzieli się, że Sandra od dziewięciu miesięcy była szczęśliwie zakochana. Szczęście nie trwało długo. Ukochany modelki Marcin zmarł 30 stycznia.

"Dnia 30 stycznia odszedł mój Anioł Stróż. Byłeś najpiękniejszym człowiekiem, jakiego poznałam. Pokochałam Cię głęboką, najczystszą, bezinteresowną miłością. Jako jedyny znałeś całe moje życie, wszystkie doświadczenia i sekrety. Wyznawaliśmy te same wartości, byłeś taki sam jak ja. Moim ideałem jak to zawsze powtarzałam" — zaczęła swój poruszający serca wpis.

"Chciałam urodzić Ci dziecko"

Sandra zdobyła się na bardzo osobiste wyznanie. Kobieta przyznała, że chciała z Marcinem założyć rodzinę.

"Chciałam urodzić Ci dziecko, byłeś najlepszym wzorem przyszłego ojca. Byłeś za dobry, za wrażliwy na ten świat. Byłeś wizjonerem, który osiągnął sukces. Walczyłam o Ciebie każdego dnia. Każdego dnia i każdej nocy dźwigałam piętno Twoich narastających problemów. Zrezygnowałam ze swojego życia, zdrowia, aby dać Ci siłę, której potrzebowałeś. Byłam przedłużeniem Twojego oddechu. Każda chwila z Tobą była wyjątkowa. Sam wiesz, jak bardzo nie mogłam się Tobą nacieszyć. Tak bardzo dziękowałam Bogu, że jesteś zdrowy i jesteś po prostu przy mnie" – wspominała chwile, które odeszły.

"Dziękuję, że mogłam budzić się przy Tobie przez dziewięć miesięcy. Kocham Cię bardzo i nie mogę uwierzyć, że Ciebie z nami już nie ma. Będę zawsze przy Tobie, ale bądź też przy mnie, ponieważ cały czas Ciebie potrzebuje. Bardzo za Tobą tęsknie Marcinku" — napisała Sandra na Instagramie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj