Serial "M jak miłość" obecny jest na antenie TVP2 od ponad 25 lat. Pierwszy odcinek został wyemitowany w 2000 roku. Wciąż jest jednym z najchętniej i najliczniej oglądanych serialem w polskiej telewizji.

Serial "M jak miłość" budzi emocje

Nic, więc dziwnego, że kolejne wątki i pomysły scenarzystów, które dotyczą ulubionych postaci widzów, budzą ogromne emocje. Ostatnio było ich wiele. Scenarzyści "nie oszczędzali" rodziny Mostowiaków.

Reklama

Jakiś czas temu widzowie mogli śledzić wątek śmierci Franki, która zmarła po pęknięciu tętniaka. Paweł Zduński został samotnym ojcem kilkumiesięcznego synka.

Fani "M jak miłość" oburzeni

Fanom nie do końca podobało się to, co zaserwowali im scenarzyści serialu "M jak miłość". Uważali, że złym pomysłem był fakt, że z produkcją pożegnała się ulubiona aktorka wielu z nich. Ona sama wyjaśniła, że była to jej decyzja i prosiła, by fani serialu nie winili za to produkcji.

Teraz fanów "M jak miłość" oburzył kolejny wątek. Wszystko wskazuje na to, że Marysia (Małgorzata Pieńkowska) po raz kolejny zostanie zdradzona przez Artura (Robert Moskwa). W Grabinie pojawiła się atrakcyjna, młoda lekarka, która próbuje go poderwać. On nie pozostaje obojętny na jej próby.

"Scenarzysta do wymiany"

"Brak pomysłów, słabe, scenarzysta do wymiany - nuda czy się wypalił?", "Zmienić scenarzystów!!!", "Znów odgrzewane kotlety. Brak słów na to, jaką głupotę kręcą scenarzyści", "Ten serial robi się coraz głupszy" - grzmią fani "M jak miłość".

Aktorka odpiera krytykę

Reklama

Dominika Sakowicz, która wciela się w postać młodej lekarki, zabrała głos w sprawie. Przypomniała, że to "serial, to nie jest prawdziwe życie".

Więc nie zostawię Artura: ja jako ja, ponieważ nie mam z Arturem nic wspólnego prywatnie. Jest to postać fikcyjna, tak samo, jak Joasia jest postacią fikcyjną, dlatego: więcej dystansu. Mam nadzieję, że - mimo wszystko - polubicie moją postać, zrozumiecie jej punkt widzenia i wrażliwość - tłumaczyła.