Dziennik Gazeta Prawana logo

Fani "M jak miłość" wściekli. "Zmienić scenarzystów". O co poszło?

25 marca 2026, 20:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
M jak miłość
Fani "M jak miłość" wściekli. "Zmienić scenarzystów". O co poszło?/AKPA
"M jak miłość" jest jednym z najchętniej oglądanym serialem w TVP. Nic, więc dziwnego, że budzi w widzach ogromne emocje. Tym razem fani się wściekli. Powód? Jeden z pomysłów scenarzystów. "Brak słów" - grzmią. O co poszło?

Serial "M jak miłość" obecny jest na antenie TVP2 od ponad 25 lat. Pierwszy odcinek został wyemitowany w 2000 roku. Wciąż jest jednym z najchętniej i najliczniej oglądanych serialem w polskiej telewizji.

Serial "M jak miłość" budzi emocje

Nic, więc dziwnego, że kolejne wątki i pomysły scenarzystów, które dotyczą ulubionych postaci widzów, budzą ogromne emocje. Ostatnio było ich wiele. Scenarzyści "nie oszczędzali" rodziny Mostowiaków.

Jakiś czas temu widzowie mogli śledzić wątek śmierci Franki, która zmarła po pęknięciu tętniaka. Paweł Zduński został samotnym ojcem kilkumiesięcznego synka.

Fani "M jak miłość" oburzeni

Fanom nie do końca podobało się to, co zaserwowali im scenarzyści serialu "M jak miłość". Uważali, że złym pomysłem był fakt, że z produkcją pożegnała się ulubiona aktorka wielu z nich. Ona sama wyjaśniła, że była to jej decyzja i prosiła, by fani serialu nie winili za to produkcji.

Teraz fanów "M jak miłość" oburzył kolejny wątek. Wszystko wskazuje na to, że Marysia (Małgorzata Pieńkowska) po raz kolejny zostanie zdradzona przez Artura (Robert Moskwa). W Grabinie pojawiła się atrakcyjna, młoda lekarka, która próbuje go poderwać. On nie pozostaje obojętny na jej próby.

"Scenarzysta do wymiany"

"Brak pomysłów, słabe, scenarzysta do wymiany - nuda czy się wypalił?", "Zmienić scenarzystów!!!", "Znów odgrzewane kotlety. Brak słów na to, jaką głupotę kręcą scenarzyści", "Ten serial robi się coraz głupszy" - grzmią fani "M jak miłość".

Aktorka odpiera krytykę

Dominika Sakowicz, która wciela się w postać młodej lekarki, zabrała głos w sprawie. Przypomniała, że to "serial, to nie jest prawdziwe życie".

Więc nie zostawię Artura: ja jako ja, ponieważ nie mam z Arturem nic wspólnego prywatnie. Jest to postać fikcyjna, tak samo, jak Joasia jest postacią fikcyjną, dlatego: więcej dystansu. Mam nadzieję, że - mimo wszystko - polubicie moją postać, zrozumiecie jej punkt widzenia i wrażliwość - tłumaczyła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj