Dziennik Gazeta Prawana logo

Sandra Kubicka na rajskich wakacjach. "Jak małpa w zoo byłam" [FOTO]

20 lutego 2024, 10:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sandra Kubicka
Sandra Kubicka opowiedziała, co spotkało ją na rajskich wakacjach/Instagram
Sandra Kubicka niedługo zostanie mamą, ale na razie wybrała się z ukochanym na rajskie wakacje. Chyba nie spodziewała się takiego powitania i tego, co ją tam spotkało.

Sandra Kubicka i Aleksander Baron niedługo zostaną rodzicami. Przed narodzinami para postanowiła wybrać się jeszcze na Filipiny. Kubicka była w szoku, jak potraktowali ją tam ludzie. 

Sandra Kubicka: Nikt nigdy mnie tak nie potraktował

Sandra Kubicka opowiedziała w mediach społecznościowych o tym, w jaki sposób potraktowała ją miejscowa ludność. Modelka była zachwycona przyjęciem i tym, w jaki sposób traktuje się tam kobiety w ciąży.

"Jestem zachwycona kulturą Filipińczyków i tym, jak oni traktują kobiety w ciąży. Oprócz tego, że na lotnisku pan podszedł, krzesło mi przynieśli, to jak już wyszliśmy z lotniska i wsiadaliśmy do samolotu, to dosłownie podeszłam na sekundę, a oni już krzyknęli, zatrzymali kolejkę, żebym weszła pierwsza, bo jestem w ciąży, więc muszę iść już usiąść. Dotarliśmy do hotelu, ledwo weszłam do pokoju i przybiegli, spytali, czy chcę pielęgniarkę, żeby sprawdziła, jak się czuję. Jestem w szoku, nikt nigdy na świecie mnie tak nie potraktował" – relacjonowała na Instagramie.

Sandra Kubicka o wyprawie na Filipiny: Nazywali mnie Barbie

W relacji na InstaStory Kubicka zamieściła także fragmenty prywatnej rozmowy, w której zdradziła więcej szczegółów. Jak się okazuje z konwersacji, Kubicka wzbudziła tam prawdziwą sensację. Wysoka blondynka o niebieskich oczach najwyraźniej nie jest często spotykana na Filipinach, dlatego też aż kilkadziesiąt osób chciało sobie z nią zrobić zdjęcie. 

"Nazywali mnie Barbie. Nie mieli pojęcia, kim jestem, ale wysoka blondynka i czegoś takiego nie widzieli" – opisywała Kubicka.

Z rozmowy modelki wynika, że było to już trochę męczące, bo tych osób miało być 40, a prośby o zdjęcia ponawiały się co 5 minut. Przez to Kubicka poczuła się, jakby była… obiektem w zoo. 

"Co 5 minut. Jak małpa w zoo byłam" – wyznała modelka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj