Dziennik Gazeta Prawana logo

"Rolnik szuka żony". Waldemar stracił cierpliwość. "Wredni, beznadziejni pasożyci"

15 lutego 2024, 13:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
waldemar rolnik 10
Waldemar z "Rolnik szuka żony" zdenerwował się na internautów/Facebook
Waldemar z programu "Rolnik szuka żony" zachęcił internautów do zadawania pytań i się doczekał. Takich, które mu się mocno nie spodobały. Rolnik stracił nerwy i po chwili nie przebierał już w słowach.

Waldemar Gilas był jednym z najbardziej kontrowersyjnych uczestników 10. edycji programu "Rolnik szuka żony". Początkowo zataił przed widzami i uczestniczkami znajomość z inną kobietą, później wybrał w programie Ewę, by zerwać z nią dla Doroty, którą wcześniej odrzucił.

"Rolnik szuka żony". Waldemar się broni. "Dorotka nie ma nic przeciwko"

Waldemar zorganizował ostatnio na swoim profilu na Instagramie sesję pytań i odpowiedzi. Chyba nie takiej reakcji się jednak spodziewał. Pojawiło się sporo niewygodnych pytań o relację z Dorotą. 

"Czy miłość z Dorotą dobiegła końca?" - dociekano. 

"Wielu hejterów nam tego życzy, ale zadziwię tych pasożytów. Nie liczcie na to" – odpowiedział Waldemar. Ktoś inny miał z kolei uwagi do tego, w jaki sposób rolnik zwraca się do ukochanej. "Dlaczego ponad 30-letnią kobietę nazywasz Dorotka? Nie ma pięciu lat" - stwierdził. 

"Dorotka nie ma nic przeciwko, że tak się do niej zwracam. Bardzo się cieszy, że tak do niej mówię" – wytłumaczył Waldemar. 

"Rolnik szuka żony". Waldemar nie wytrzymał. "Wredni, beznadziejni pasożyci"

Dociekliwi internauci dopytywali także, dlaczego Waldemar wybrał się ostatnio na imprezę bez swojej ukochanej. Jednak to pytaniem o charakter Doroty wyprowadzili Waldemara z równowagi.

"Dlaczego Dorota tak agresywnie reaguje na pytania o nią? Np. byłeś sam na imprezie, a Dorotka od razu..." – zapytał ktoś z internautów. 

"Bo ile można słuchać dowalania, że nie byliśmy razem, bo sprawy rodzinne i zdrowotne pokrzyżowały te plany. Widać wielu ludzi chce nam życie układać i mówić, jak trzeba postępować. Niech się zajmą swoim podwórkiem, a nie będą nas uczyć właściwie postępować. Wiesz, co to znaczy słowo zaufanie? Dorotka i ja znamy ten termin i sobie ufamy. Co to za stereotyp, że jak już nie w parze, to lepiej nie iść wcale. Sorry, my sobie ufamy, a niedowiarki niech lepiej milczą" – wypalił Waldemar. 

Rolnik otrzymał też wsparcie, bo ktoś stwierdził "Zazdroszczą panu, dlatego pana hejtują". Na te słowa Waldemar też zareagował ostro. "Najwidoczniej ci wredni, beznadziejni pasożyci zazdroszczą mi miejsca, w którym jestem i tyle w temacie" - podsumował. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj