Dziennik Gazeta Prawana logo

Daniel Martyniuk dosadnie o swoim pierwszym ślubie. Takie słowa padły

22 kwietnia 2025, 09:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Daniel Martyniuk relaksuje się za oceanem
Daniel Martyniuk w najnowszym wywiadzie stwierdził, że jego ślub z Eweliną był "najgorszym dniem w jego życiu"/Instagram
Daniel Martyniuk był gościem podcastu Żurnalisty. W rozmowie pojawił się wątek jego związku i ślubu z Eweliną, matką jego pierwszego dziecka. Syn Zenka Martyniuka wypowiedział się na ten temat dosyć dosadnie. "Najgorszy dzień w moim życiu" - powiedział.

Daniel Martyniuk był gościem u Żurnalisty. W trwającej ponad dwie godziny rozmowie był bardzo szczery i cierpliwie odpowiadał na pytania. Jednym z poruszonych wątków był ten o jego pierwszym ślubie.

Daniel Martyniuk o ślubie z Eweliną. "Porażka"

Syn gwiazdora disco polo - Zenka Martyniuka przyznał, że decyzja o tym, by wziąć ślub z Eweliną, która jest matką jego córki, był jedną z najgorszych w jego życiu. Nazwał ją "dziwactwem" i "porażką".

To od samego początku było dziwactwo. Porażka. Też trochę wtedy myślałem stereotypami, że może to się uda. Że nie zostawię swojego dziecka. Głupie myślenie - stwierdził Daniel. Stwierdził, że dzień ślubu był dla niego początkiem życiowego upadku.

Daniel Martyniuk o tym, co łączyło go z Eweliną

Wszystko się zaczęło od tego całego ślubu. To był ten moment, kiedy zaczęła się zła passa. To był najgorszy dzień w moim życiu. Bez kitu. Oboje tego nie chcieliśmy. To był cyrk. My się w ogóle nie znaliśmy - wyznał Daniel Martyniuk. Dodał, że po ślubie obydwoje rozjechali się w swoje strony. On do Warszawy, a Ewelina do rodzinnego domu.

To było czyste zło - tak Daniel ocenił ich relację i decyzję o ślubie. Bez ogródek stwierdził, że od razu powinien to zakończyć. Ja w ogóle uciekałem z kościoła, tylko księdza spotkałem. Spotkałem też teścia, teścia olałem. Ale już księdza nie mogłem. Bardzo tego żałuję. Gdybym mógł cofnąć czas, to tak bym właśnie zrobił. Byłoby super - wyznał w rozmowie z Żurnalistą.

Dopytywany o pozytywy wynikające ze związku z Eweliną stwierdził, że "nie było w tym nic dobrego". Przyznał, że jedyne, co ich łączyło, to wspólna pasja do imprezowania.

Jak my się poznaliśmy, to była tylko jedna wielka impreza. Ona imprezowała tak samo jak ja. I tak się jakoś potoczyło. Durny byłem. To był patologiczny związek - powiedział syn Zenka Martyniuka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj