Dziennik Gazeta Prawana logo

Gwiazda o nielegalnej aborcji i molestowaniu podczas zabiegu. "Otchłań wstydu" [WIDEO]

9 października 2024, 13:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Laureatka dwóch Oscarów Sally Field zdecydowała się opowiedzieć o swoich tragicznych doświadczeniach sprzed lat
Laureatka dwóch Oscarów Sally Field zdecydowała się opowiedzieć o swoich tragicznych doświadczeniach sprzed lat/East News
Nagrodzona 2 dwoma Oscarami gwiazda filmowa opowiedziała o nielegalnej aborcji, której musiała się poddać ponad 60 lat temu. Wracając do tamtych bolesnych wydarzeń Sally Field chce zwrócić uwagę Amerykanów na temat praw kobiet podczas toczącej się kampanii wyborczej. Tym samym nawołuje do głosowania na Kamalę Harris. 

 Sally Field jest laureatką Oscara za role w filmach "Miejsca w sercu"(1979) oraz "Lincoln" (2012). Zagrała też w takich przebojach jak m.in. "Forret Gump" czy "Stalowe magnolie". 

Teraz Sally Field opublikowała na Instagramie wideo, w którym podzieliła się z fanami szczegółami nielegalnej aborcji. Poddała się jej, gdy miała zaledwie 17 lat. 

"Przerażająca historia"

"Tak bardzo wahałam się, czy to zrobić, czy opowiedzieć moją przerażającą historię. To wydarzyło się w czasach jeszcze gorszych niż teraz. W czasach, gdy antykoncepcja nie była łatwo dostępna, a poddać jej się mogły tylko mężatki. Przeczuwam, że wiele kobiet z mojego pokolenia przeszło przez podobne, traumatyczne wydarzenia. Gdy o nich myślę, czuję się silniejsza. Wierzę, że tak jak ja, chcą walczyć o swoje wnuki i wszystkie młode kobiety w tym kraju" – napisała pod nagraniem 77-letnia aktorka.     

"To jeden z tych powodów, dla których tak wielu z nas popiera Kamalę Harris i Tima Walza. Proszę, zwróćcie uwagę na te wybory, w każdym amerykańskim stanie. Nie wolno nam cofnąć się do tamtych strasznych czasów. Musimy walczyć o prawa reprodukcyjne kobiet" - podkreśliła Sally Field.  

Sally Field o aborcji

Sally Field w nagraniu opowiedziała o traumatycznych wydarzeniach sprzed 60 lat, które stały się jej udziałem.  
Field zaszła w ciążę tuż po ukończeniu szkoły. Miała 17 lat, czuła się samotna i znikąd nie mogła dostać pomocy. Jak podkreśla nadal się wstydzi tego, co się wtedy stało. "Dorastałam w latach 50., więc wstyd dotyczący aborcji we mnie zapadł. Byłam bez życiowych perspektyw, dopiero skończyłam liceum" - mówi w nagraniu.  

"Otchłań wstydu" i potworny ból 

Pomógł jej zaprzyjaźniony lekarz, który zawiózł ją do Meksyku. Dał jej pieniądze i wskazał człowieka, który wykona zabieg. "Nie dostałam znieczulenia - jedynie trochę eteru, po którym zdrętwiały mi ręce i nogi. Przez cały czas czułam potworny ból. W pewnym momencie zorientowałam się, że mężczyzna przeprowadzający zabieg molestuje mnie seksualnie. Ze wszystkich sił próbowałam poruszyć rękami, żeby go odepchnąć. To była otchłań wstydu. A kiedy ten koszmar się skończył, pospiesznie mnie wyproszono, jakby budynek nagle stanął w płomieniach. Chcieli się mnie jak najszybciej pozbyć. Zabieg był przecież nielegalny" – opowiedziała.  

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj