Dziennik Gazeta Prawana logo

Weronika Marczuk wspomina rozstanie z Cezarym Pazurą. Padły słowa o "fikcji"

24 września 2024, 09:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Weronika Marczuk
Weronika Marczuk wróciła wspomnieniami do rozwodu z Cezarym Pazurą. Takie słowa padły/AKPA
Weronika Marczuk przez kilkanaście lat była żoną Cezarego Pazury. Para rozstała się a była ukochana aktora nie nosi już jego nazwiska. W rozmowie z Moniką Richardson wróciła wspomnieniami do ich rozstania. Padły słowa o "fikcji". 

Weronika Marczuk była drugą żoną Cezarego Pazury. Ich małżeństwo trwało ponad 10 lat. W 2007 roku para postanowiła się rozwieść. Chwilę potem Weronika wróciła do panieńskiego nazwiska i znalazła swoje szczęście u boku innego partnera. 

Weronika Marczuk wróciła wspomnieniami do rozwodu z Cezarym Pazura

Obydwoje nie dzielili się szczegółami rozwodu. W 2013 roku w rozmowie z magazynem "Pani" Cezary Pazura przyznał, że ma żal do Weroniki. Wyznał, że ta miała go porzucić i pozbawić części majątku. Marczuk zaprzeczała tym słowom. Tamten okres chciałbym wymazać z pamięci raz na zawsze. Zostałem zostawiony dla innego mężczyzny. Koniec, kropka. Pozbawiony wszystkiego, bo wszystko było wspólne. Nie miałem żadnej intercyzy - mówił aktor. 

W rozmowie z Moniką Richardson w jej show "The Richardson Star" Weronika Marczuk wróciła wspomnieniami do rozstania z Pazurą. W pewnym momencie rozmowy przypomniała, że to ona podjęła decyzję o rozstaniu. Zaznaczyła, że wszystko miało przebiec, przynajmniej w teorii, w "bardzo dobrym porozumieniu".

Weronika Marczuk prostuje fakty. "To była fikcja"

Muszę sprostować fakty, ponieważ to nie on chciał mnie się pozbyć. To ja podjęłam decyzję o rozstaniu i to, co się dzieje, to raczej konsekwencja tego, że to nie zostało przyjęte. Nie wszystko jest takie proste, ale uważam, że generalnie życie jest proste - wyznała Weronika. 

Teoretycznie rozstaliśmy się w porozumieniu bardzo dobrym, natomiast później... Rozumiem, że jedni ludzie trzymają się tego, co czuli dwa lata temu tak samo, a niektórzy potem to zmieniają w swojej głowie. I np. ja widzę często, że ludzie zmieniają interpretacje pewnych faktów z czasem - dodała. 

Marczuk postanowiła skomentować również nieprzychylne wypowiedzi jej byłego męża na swój temat. Stwierdziła, że wie dlaczego do niego doszło i "druga strona też wie". 

Kiedyś było przekonanie, że my się bardzo kochaliśmy, później mogłam usłyszeć i zobaczyć w wywiadach, że to wszystko prawdopodobnie nie było tak, że to była fikcja. Myślę, że to jest taki mechanizm obronny wielu ludzi, którzy zmieniają fakty, ja nie lubię tego. Ja tego nie robię, ja lubię być szczera, jeśli ja kiedyś zrobiłam błąd, to zrobiłam błąd. Jeśli postanowiłam się rozstać, wiem dlaczego, druga strona też wie dlaczego, nie było to z mojej winy, ale było to zasadne, żeby uratować moje życie, moje potrzeby. Tak trzeba było zrobić, inaczej nie potrafiliśmy - wyznała. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj