Dziennik Gazeta Prawana logo

Pracownicy Marcina Hakiela nie dostawali wypłat? "Bywało różnie..."

11 września 2024, 15:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Marcin Hakiel
Marcin Hakiel nie płacił pensji swoim pracownikom? Tancerz zabrał głos w tej sprawie/AKPA
Od kilku dni głośno jest o tym, że szkoła tańca Marcina Hakiela jest zadłużona. Były mąż Kasi Cichopek musiał podjąć radykalne kroki, by wyjść z długów. Jego firma jest właśnie w trakcie restrukturyzacji. W sieci pojawiły się doniesienia, że Hakiel nie wypłacał swoim pracownikom pensji na czas. Tancerz odniósł się do tych zarzutów. 

Do mediów kilka dni temu trafiły informacje o tym, że szkoła tańca, którą prowadzi Marcin Hakiel ma problemy finansowe. Jak wynika z danych opublikowanych na oficjalnej stronie Ministerstwa Sprawiedliwości jego szkoła tańca, która działa w Warszawie i ma sześć lokalizacji, jest zadłużona. Teraz biznes Hakiela przechodzi procedurę restrukturyzacyjną. Proces ten rozpoczął się 1 sierpnia.

Marcin Hakiel zalega z wypłatami dla pracowników?

W sieci pojawiły się komentarze, z których wynika, że pracownicy byłego męża Kasi Cichopek, nie dostawali wynagrodzenia albo otrzymywali je ze sporym opóźnieniem. Byli pracownicy przestrzegali innych przed pracą u Hakiela. W rozmowie z "Faktem" tancerz odniósł się do tych doniesień. 

Powiedział, że obecnie pracownicy otrzymują wynagrodzenie. Bieżące pensje są wypłacane, bo wynika to z przepisów prawa restrukturyzacyjnego. Od momentu obwieszczenia restrukturyzacji firma wypłaca pensje. Wcześniej z tym bywało różnie... - przyznał. Dodał, że nie unika odpowiedzialności.

Sprzedaż willi pokryje długi Marcina Hakiela?

Przyznał jednak, że "sam nie jest w stanie wszystkiego kontrolować w takiej działalności". Wierzę, że postępowanie restrukturyzacyjne uzdrowi kondycję firmy. Prowadząc biznes, raz bywa łatwej, raz trudniej. Najważniejsze, żeby iść do przodu, działać i wszystko prostować - powiedział. 

Być może rozwiązaniem dla Marcina Hakiela byłaby sprzedaż domu, który kupił razem z Kasią Cichopek, gdy byli jeszcze małżeństwem. Posiadłość wyceniana jest na ok. 3,5 mln złotych. 

Ta nieruchomość nie jest jeszcze upłynniona. Kiedyś może to się wydarzy... Od czterech lat toczy się sprawa frankowa dotycząca kredytu na ten dom - powiedział Hakiel. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj