Dziennik Gazeta Prawana logo

Marian Dziędziel usłyszał, że ma raka. "Na nowo dostałem glejt do istnienia"

7 maja 2024, 11:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Marian Dziędziel
Marian Dziędziel usłyszał, że ma raka. Jak zareagował na diagnozę?/AKPA
W jednym z najnowszych wywiadów Marian Dziędziel wyznał, że lekarze zdiagnozowali u niego raka żołądka. Okazało się, że była to diagnoza nie do końca trafiona. Po dodatkowych badaniach okazało się, że sytuacja jest nieco mniej niebezpieczna. "Na nowo dostałem glejt do istnienia i do uprawiania tego zawodu" - powiedział aktor. 

Marian Dziędziel to aktor znany m.in. z filmów "Wesele", "Dom zły", czy "Piąta pora roku". 

Debiutował w 1968 roku w serialu "Stawka większa niż życie". Niedawno, w najnowszym wywiadzie wrócił wspomnieniami do swoich początków. Opowiedział także o swoich problemach ze zdrowiem. 

Marian Dziędziel usłyszał, że ma raka

W wywiadzie dla Film Interia wyznał, że jakiś czas temu usłyszał diagnozę, że ma raka żołądka. Okazało się, że to fałszywy alarm. 

Przez ostatnie parę lat troszkę chorowałem. Nie zapomnę takiej sytuacji, kiedy odzyskałem przytomność i przyszedł do mnie lekarz. Poprosiłem go, żeby mówili mi wszystko, co wiedzą szczerze i bez kłamstw. Wtedy dowiedziałem się, że mam bardzo dużego raka żołądka, potężnego - powiedział. 

Jak Marian Dziędziel zareagował na diagnozę?

Marian Dziędziel stwierdził, że diagnoza wywołała w nim reakcję według której "będzie szybko umierał, a to nie jest tragedia". On sam zasugerował lekarzowi, że być może to nie rak a wrzody, bo pił zbyt dużo piwa. Na wyniki badań, którym się poddał czekał sześć tygodni. 

Było ze mną bardzo źle. Myślałem, że przyszedł na mnie koniec. Wiedziałem, jakie choroby można mieć w tym wieku, ale przecież nie wszyscy muszą odchodzić, mając 72 lata. Po sześciu tygodniach był wynik. Pojawiła się bardzo miła pani doktor: "Panie Marianie, przyszły wyniki". A ja na to: "Ładuj pani". Na co ona: "To nie jest rak" - opowiedział w wywiadzie. 

Marian Dziędziel przyznaje, że to był ważny moment w jego życiu. 

Było bardzo niebezpiecznie, a ja na nowo dostałem glejt do istnienia i do uprawiania tego zawodu. Potem jeszcze musiałem się leczyć, ale to już było co innego - stwierdził. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj