Dziennik Gazeta Prawana logo

Nazywana jest "stalową magnolią". To ona rozwiodła Dianę i Karola

16 kwietnia 2024, 09:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Fiona Shackleton
Fiona Shackleton nazywana jest w branży "stalową magnolią". Kogo poza księciem Karolem i Dianą rozwodziła?/East News
O rozstaniu, dziś króla a wówczas księcia Karola i Diany, było równie głośno, jak o ich ślubie. Za tym rozwodem stoi niejaka Fiona Shackleton, która nazywana jest "stalową magnolią". Elżbieta II za to, co zrobiła, nagrodziła ją nielada wyróżnieniem. 

Związek księcia Karola i księżnej Diany był nie tylko burzliwym, co jednym z najgłośniejszych, o którym rozpisywały się media. W 1992 roku ogłoszono oficjalnie, że para jest w separacji. Cztery lata później doszło do rozwodu.

To ona rozwiodła Karola i Dianę

Osobą, która reprezentowała księcia a dziś króla Karola III, była Fiona Shackleton. Prawniczka w branży nazywana jest "stalową magnolią". Przydomek ten wziął się stąd, że prawniczka w wielu prowadzonych przez nią sprawach była nie do pokonania przez sądowych przeciwników. 

W 1996 roku podczas rozwodu książę Karol i Diana negocjowali, jak nietrudno się domyślić, niełatwe warunki rozstania. 

Jeśli Diana chciała opuścić kraj w sprawach, które można określić jako oficjalne, musiała uzyskać specjalne pozwolenie. Ograniczono jej ruchy i nie pozwolono jej podjąć zwykłej pracy w celu zarabiania pieniędzy - opisał sprawę syn prawniczki w książce "Moja matka i ja".

Elżbieta II uhonorowała Fionę Shackleton

Ugoda, jaką wynegocjowała dla księżnej wynosiła 17 mln funtów. Sama Diana zgodziła się pokryć koszty prawne rozwodu. Przysługiwało jej także prawo do widywania się z Williamem i Harrym co pięć weekendów. Za to, jak poradziła sobie ze sprawą rozwodową książęcej pary, Elżbieta II uhonorowała ją tytułem baronowej. 

Shackleton była także reprezentantką księcia Andrzeja w rozwodzie z Sarah Ferguson, Paula McCartneya, czy Stephena Hawkinga. Sam król Karol III korzystał z jej porad prawnych do 2005 roku. 

Ciekawostką jest, że zanim zaczęła studia prawnicze, pracowała w firmie cateringowej. Była kucharzem z dyplomem i nie w głowie jej było rozpatrywanie kruczków prawnych. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj