Dziennik Gazeta Prawana logo

Budka Suflera znowu w żałobie. "Płakać się chce od tak częstych pożegnań…"

15 marca 2024, 09:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Leszek Świerszcz
Budka Suflera pożegnała Leszka Świerszcza. To on sprawił, że muzycy wystąpili w kultowym miejscu w USA/Facebook
Członkowie zespołu Budka Suflera pożegnali kolejnego kolegę. Odszedł Leszek Świerszcz. Miał 80 lat. "Płakać się chce od tak częstych pożegnań…" - napisali muzycy. 

Leszczek Świerszcz zmarł w wieku 80 lat. W ostatnich miesiącach swojego życia był pod opieką Polskiej Fundacji Muzycznej. 

Mężczyzna przez lata mieszkał w USA. To tam prowadził "Cricket Club", w którym występowali czołowi polscy artyści. Jego upór sprawił, że w Carnegie Hall wystąpiła właśnie Budka Suflera. 

Budka Suflera pożegnała przyjaciela

Muzycy zespołu pożegnali przyjaciela. 

Płakać się chce od tak częstych pożegnań… (...) Leszek Świerszcz to postać niezwykle ważna dla polskiej branży muzycznej. Ten muzyk, trębacz, klawiszowiec, a przede wszystkim przedsiębiorca, menedżer, promotor, od wielu dekad zamieszkały w okręgu Nowego Jorku, znany jest chyba każdemu naszemu muzykowi - piszą członkowie Budki Suflera.

Jego kluby, a zwłaszcza "Cricket", dawały pracę i chleb zarówno gwiazdom, jak i maluczkim. Były dla nas wszystkich domem i schronieniem przez ostatnie prawie pięćdziesiąt lat - czytamy.

"Świerszcz dotąd truł o koncercie w Carnegie Hall"

To właśnie gdyby nie jego determinacja, zespół nie wystąpiłby w Carnegie Hall. 

(...) Nam samym Świerszcz dotąd truł o koncercie w Carnegie Hall, aż uwierzyliśmy, że to jest możliwe. Bez niego tego koncertu by nie było. Leszek otworzył oczy na świat wielu artystom, i to nie tylko młodym - napisali. 

Jak piszą członkowie Budki Suflera był postacią "skomplikowaną, wyrazistą, kontrowersyjną". 

Pamiętam jak skrupulatnie zapamiętywał zwyczaje i preferencje swoich gości. Jak miał przylecieć Czesio Niemen, to wiadomo, że musiały być ruskie pierogi, bo Czesław je uwielbiał, a poza tym był jaroszem. Jak miała grać młoda kapela, to zajmował się nimi jak wychowawca w przedszkolu. Świetnie wiedział, kto uwielbia Amaretto, a komu broń Boże dać piwko przed koncertem. Kto lubi robić zakupy na Manhattanie, a kto te sprawy ma gdzieś… W sklepach muzycznych wystarczyło się powołać na Lesia i od razu robiło się taniej… Miodzio - czytamy. 

Na co chorował Leszczek Świerszcz?

Leszek Świerszcz przez ostatnie lata zmagał się z chorobą i stracił klub. Od niemal czterech lat mieszkał w Polsce. Najpierw u stryjecznego brata Ryszarda a potem w domu seniora. Miał problemy z poruszaniem się, mową i orientacją z powodu choroby neurologicznej. 

To Polska Fundacja Muzyczna finansowała mu zakup lekarstw i regularne wizyty lekarskie u specjalistów czy dodatkowy pakiet medyczny w jednej z firm w Warszawie. Ona też poinformowała o jego śmierci. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj