Dziennik Gazeta Prawana logo

Mateusz Morawiecki zaskoczył w Ciechanowie. Zacytował Dodę

5 lutego 2024, 12:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Doda
Mateusz Morawiecki okazał się fanem Dody./PAP/AKPA
Były premier Mateusz Morawiecki jeździ po Polsce i spotyka się z wyborcami. W Ciechanowie zaskoczył i postanowił zaskarbić sobie sympatię mieszkańców w dość nietypowy sposób. Na wstępie Mateusz Morawiecki przypomniał, że właśnie z Ciechanowa pochodzi sławna wokalistka Doda i przedstawił się jako wielbiciel jej talentu. Zacytował nawet słowa jednej z jej piosenek.

Politycy lubią błysnąć cytatem podczas wystąpienia. Chętnie chwalą się znajomością klasyków. Mateusz Morawiecki stawia na współczesność i kulturę popularną. 

Morawiecki o piosenkarce z Ciechanowa 

Były premier w ramach przygotowania do kampanii w wyborach samorządowych zjawił się w Ciechanowie. Postanowił w dość nietypowy sposób zaskarbić sobie sympatię ludzi stamtąd. Wspomniał więc o sławnej piosenkarce, która pochodzi właśnie z tego miasta. 

Chciałem zacząć troszeczkę inaczej. Wiem, że z waszego miasta, z waszej ziemi pochodzi pani Dorota Rabczewska, słynna Doda. Muszę powiedzieć, że naprawdę ma kawał głosu, bardzo pięknie śpiewa. Ja lubię jej piosenki. Moja córka bardzo intensywnie mnie edukuje w tym zakresie. Proszę się nie bać, nie będę śpiewać - powiedział polityk, budząc aplauz publiczności. 

Mateusz Morawiecki wykorzystuje piosenkę Dody

Niedawno słyszałem jedną z jej piosenek, w której uderzyła mnie pewna fraza - stwierdził polityk. Potem przypomniał słowa z utworu "Nie daj się".

Prosto ludziom w oczy patrz/ Niewielu ma odwagę/ Pozorami kryją twarz - recytował. 

Chciałbym też, żebyście państwo mogli ludziom patrzeć prosto w oczy, głowę nosili wysoko, niezależnie od tego, jaki był werdykt 15 października, niezależnie od tego, że potem 13 grudnia koalicja się dogadała i to oni teraz rządzą - opowiadał Morawiecki. 

Mateusz Morawiecki nawołuje do odwagi  

Nie bójmy się. Zresztą piosenka, o której mówię, chyba ma taki tytuł, jeśli dobrze pamiętam. "Nie daj się", prawda? A więc nie dajmy się. Nie dajmy się podzielić. Nie dajmy się zmanipulować. Nie dajmy się zastraszyć - mówił ze sceny. 

Fanem Dody jest też prezydent Andrzej Duda. Klika lat temu wokalistka podała mu kawałek tortu podczas pewnej imprezy. Była wtedy w bardzo odważnym kostiumie, co zrobiło wrażenie na głowie państwa. Tak opowiadała o tamtym spotkaniu. 

- Na 25-lecie "Super Expressu" miałam swój recital. No chyba wiadomo, jak ja występuję, jak ja się ubieram i że nie jest to styl sióstr zakonnych. I był tam również zaproszony prezydent - powiedziała w wywiadzie z Krzysztofem Stanowskim.  I potem był krojony tort, więc ja w swoim stroju roboczym ten tort mu wręczyłam. Więc sorry, że nie umiem chodzić tyłem. Normalnie odwróciłam się i poszłam z powrotem na backstage - zdradziła Stanowskiemu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj