Dziennik Gazeta Prawana logo

Finalista "MasterChefa" odwiedził knajpę "Lewego". Padły gorzkie słowa. "To nie było warte zamawiania"

31 stycznia 2024, 06:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nine's
Czy można dobrze zjeść u Roberta Lewandowskiego? To ocenił Mateo Brunetti/Instagram
Matteo Brunetti, finalista szóstej edycji "MasterChefa" i popularny w sieci influencer kulinarny, ocenił restaurację Roberta Lewandowskiego. Ogólnie ją poleca, choć nie wszystkie potrawy były, jego zdaniem, takie jak być powinny.  

Matteo Brunetti zyskał popularność dzięki kulinarnemu show "MasterChef". Sam siebie nazywa "ambasadorem włoskiej kuchni". Prowadzi program "Bitwa na smaki", gotuje także w śniadaniówkach. Brunetti ma także swój kanał na YouTubie. 

W rozmowie z Plotkiem ujawnił, że chce go bardziej rozwinąć i m.in. oceniać restauracje. Niedawno Matteo Brunetti odwiedził NINE's Roberta Lewandowskiego. Co mu smakowało, a co - absolutnie nie?

Jak Brunetti ocenia dania w knajpie Lewandowskiego?

Matteo Brunetti ogólnie pochwalił menu, ma jednak zastrzeżenia do kilku dań. Nie przypadł mu np. do gustu firmowy precel w kształcie dziewiątki. 

Przystawka, to był precelek. Kelner powiedział: Musicie to zamówić. (...) Masakra. Precelek był taki suchy, ten ser, to fondue, nie smakowało niczym. Były tam jalapeño jeszcze, ale to nie było warte zamawiania - powiedział znawca kuchni w wywiadzie z Plotek.pl

Influencer o daniach w restauracji Lewego: Naprawdę świetny burger

Matteo Brunetti zachwycił się innymi daniami z NINE's. - Zamówiliśmy awokado, takie trochę meksykańskie, przepyszne. Burgera, to był naprawdę świetny burger, obłęd. I jeszcze na koniec sernik pistacjowy. Ja jestem fanem pistacji - powiedział.

Czy ceny dań w restauracji Lewandowskiego są wysokie?

A co Brunetti uważa na temat cen dań?

- Ceny wysokie, bo miejsce jest takie już bardziej wyszukane. No i wiadomo - wizerunek. To jest troszeczkę, jak Magda Gessler. On sprzedaje swój wizerunek i to jest widoczne też w cenach - podzielił się swoją opinią na temat restauracji Roberta Lewandowskiego Matteo Brunetti.   

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj