Już po pierwszych nutkach poznamy, o jaki przebój chodzi. Jednak nawet z pistoletem przystawionym do skroni trudno byłoby nam wymienić inny tytuł tego wykonawcy. To gwiazdy jednego przeboju, które przez jakiś czas grzeją mocno w blasku sławy, po czym spalają się równie szybko, co ćma.

Reklama

100 artystów jednego przeboju

Gwiazdy jednego przeboju bywają zazwyczaj obiektem kpin, ale też wielu artystów marzy o tym, by wylansować choć jeden hit aż tak rozpoznawalny przez miliony fanów na całym świecie.

Ponad dwie dekady temu telewizja muzyczna VH1 stworzyła ranking 100 przebojów z krótkim żywotem. Listę na miejscu 100 otwierał Carl Douglas, pierwsze miejsce zajął zespół Los Del Río. Na liście znajdziemy również takich artystów jak Soft Cell, Dexys Midnight Runners czy Baha Men.

Nie pamiętacie Carla Douglasa? To on nagrał przebój z czasów dyskotek z kryształową kulą pt. "Kung Fu Fighting", który dotarł na szczyt amerykańskich i brytyjskich list przebojów, a także zdobył Nagrodę Grammy. Więcej o tym panu już nie usłyszeliśmy. Pierwsze miejsce na wspomnianej liście zajęli starsi panowie dwaj, którzy uszczęśliwili świat wpadającą w ucho piosenką "Macarena".

Trwa ładowanie wpisu

Na liście znaleźli się też Dexys Midnight Runners z przebojem "Come on Eileen", Soft Cell z "Tainted Love", niemiecka piosenkarka Nena, która śpiewała o balonikach w przeboju "99 Luftballons" czy kompletnie dziś zapomniany Baha Men, którzy pytali o to, kto wypuścił psy w przeboju "Who Let the Dogs Out?".

Żeby było zabawniej wielu wykonawców z listy 100. działa do dziś na rynku muzycznym, jednak żadnemu nie udało się powtórzyć sukcesu jednego przeboju.

Trwa ładowanie wpisu

Gorące hity na plażę

Od lat artyści jednego przeboju pojawiają się jak grzyby po deszczu w miesiącach wakacyjnych. Słońce, plaża, rozpalony piasek i głowy sprzyjają podrygiwaniu do lekkich, łatwych i przyjemnych piosenek szybko wpadających w ucho.

Na przełomie wieków z każdego niemal głośnika na świecie rozbrzmiewało słynne "Mambo No. 5". Niemiecki wokalista Lou Bega wciąż występuje, często w naszym kraju, ale wielu o nim nie słyszało. Pięć minut sławy przeżył również amerykański raper MC Hammer, za sprawą przeboju "U Can't Touch This". W wakacyjne klimaty idealnie wpisał się też zespół Right Said Fred, którego założycielami są dwaj bracia Richard i Fre Fairbras z utworem "I'm Too Sexy". Nie można zapominać o słodziutkim utworze "Barbie Girl" duńsko-norweskiego zespołu Aqua, który znalazł się na 1. miejscu list przebojów m.in. w Niemczech, Wielkiej Brytanii oraz Australii.

Trwa ładowanie wpisu

Reklama

Jednym z wielu hymnów lat 80. był przebój "Too Shy" zespołu o tragicznej nazwie Kajagoogoo. Artystą jednego przeboju był także wokalista zespołu Limahl, który wylansował przebój "The NeverEnding Story" z filmu o tym samym tytule. Gwiazdor z równie osobliwym uczesaniem, choć w tamtych czasach "fryzura na Limahla" to był sam top mody. Nie można nie wspomnieć o polskim zespole Rotary, który w 1996 r. wylansował przebój "Na jednej z dzikich plaż". "Królem jednego wakacyjnego przeboju" jest bez wątpienia Norbi, ale o nim później.

Trwa ładowanie wpisu

Nieszczęśliwa miłość jednego przeboju

Równie dobrze, co wakacyjne podrygiwanie, sprzedaje się nieszczęśliwa miłość. Może też być w ogóle miłość, albo jakiekolwiek nieszczęście. Umieranie w twoich ramionach, jak w przeboju Cutting Crew "(I Just) Died In YourArms", pytanie o miłość Haddaway'a w "What Is Love" czy miłosne wyznanie Jamesa Blunt'a "You're Beautiful", które było absolutnym hitem wiosny 2006 r.

Wielki przebój lat 80., "Take on Me" norweskiego zespołu A-ha, opowiada historię bolesnego dla mężczyzny rozstania z ukochaną. Hit doczekał się blisko 2 mld wyświetleń w serwisie YouTube, co dowodzi, że wciąż ma się dobrze.

Trwa ładowanie wpisu

Smutne konotacje ma także przebój "The Final Countdown" grupy Europe. Co prawda, w tekście chodzi o opuszczenie Ziemi i ruszenie na podbój kosmosu, ale lata temu puszczało się go na pożegnanie… chłopakom idącym do wojska. Podobnie jest z przebojem Black'a "Wonderful Life", który opowiada o "cudownym życiu", choć artysta napisał go, kiedy sam nie miał grosza przy duszy.

Hit nad hity, czyli "What's Up?" kalifornijskiej grupy 4 Non Blondes z charyzmatyczną wokalistką z dredami i karykaturalnie wielkim kapeluszu na czele. Żeby było jeszcze śmiesznej, to zespół jednego przeboju się rozpadł, za to owa wokalistka, Linda Perry napisała potem mnóstwo hitów, które zaśpiewały takie gwiazdy, jak m.in. Gwen Stefani czy Christina Aguilera.

Trwa ładowanie wpisu

Polskie "perełki" jednego przeboju

Polacy nie gęsi i też doczekali się swoich artystów jednego przeboju. Długo można by ich wymieniać. Dancigowo-dyskotekowy hit lat 80., czyli"Daj mi tę noc" zespołu Bolter, "Rowery dwa" dziś już nieco zapomnianego Yaro, "Kolorowe sny" polskiego boy bandu Just 5 czy zapewnienia Mr. Zoob, że "Mój jest ten kawałek podłogi".

Jeden przebój zaliczył w latach dwutysięcznych raczkujący wówczas rap. Utworu Jeden Osiem L "Jak zapomnieć" chyba rzeczywiście nie da się zapomnieć. Szybciej w niepamięć poszedł zespół. Równie szybko wybuchła i zgasła gwiazda Krzysia Antkowiaka, który śpiewał "Zakazany owoc dumnie krąży mi nad głową. Zakazany owoc marzeń ciemnych tabu". Kolejny młodzieniec, Gabriel Fleszar, "Kroplą deszczu" chciał Cię namalować. Ktoś jest w stanie zaśpiewać dziś jakąś zwrotkę z tego przeboju?

Trwa ładowanie wpisu

Kasia Klich, absolwentka Akademii Muzycznej w Katowicach na wydziale jazzu i muzyki rozrywkowej, nagrała więcej niż jedną piosenkę, ale tylko jedną pamięta się przede wszystkim. Tym bardziej że zwrot "Zamienię Ciebie na »Lepszy model«" wszedł do języka potocznego i do dziś pewnie jest wykorzystywany w niejednej partnerskiej sprzeczce.

W końcu "last but not least", jak mawiają Anglosasi, Norbi. Piosenkarz pewnego dnia odkrył, że "Kobiety są gorące" i stał się po wsze czasy "królem" jednego przeboju. Dziś od wielu lat realizuje się głównie jako konferansjer i prezenter telewizyjny.

Trwa ładowanie wpisu

Norbert Dudziuk, bo to on kryje się pod pseudonimem Norbi, ma całkiem klasyczne wykształcenie. Norbi jest absolwentem Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Olsztynie w klasie skrzypiec, studiował wiolinistykę w Akademii Muzycznej w Gdańsku oraz m.in. na wydziale wychowania muzycznego. A i tak wszyscy znają go jako gościa, który wpadł na pomysł, by zaśpiewać o tym, że "Kobiety są gorące". Aha, aha.