Dziennik Gazeta Prawana logo

Skandal na koncercie Lady Pank. Jan Borysewicz zaatakował oświetleniowca

25 marca 2025, 13:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jan Borysewicz
Jan Borysewicz zaatakował oświetleniowca podczas koncertu w Norwegii/AKPA
Podczas koncertu zespołu Lady Pank w Norwegii doszło do skandalu. Jan Borysewicz zaatakował oświetleniowca zwracając się do niego w wulgarnych słowach. Atak gitarzysty został nagrany przez osobę obecną na koncercie. Zachowanie Borysewicza podzieliło internautów.

Jan Borysewicz od lat występuje razem z grupą Lady Pank. Gitarzysta jest współtwórcą takich hitów jak "Tańcz głupia, tańcz", "Kryzysowa narzeczona", "Mniej niż zero", "Wciąż bardziej obcy" i "Zawsze tam, gdzie ty".

Lady Pank zagrał koncert w Norwegii

Zespół mimo, że od lat jest obecny na scenie, nie myśli na razie o emeryturze. Wciąż koncertuje i występuje przed publicznością. Ostatnio Lady Pank zagrał koncerty w Norwegii. Podczas występu w Stavanger doszło do incydentu z udziałem Jana Borysewicza.

Jan Borysewicz zaatakował oświetleniowca

W sieci pojawiło się nagranie, na którym podczas koncertu Lady Pank wykonuje przebój "Tańcz głupia, tańcz". Jan Borysewicz w pewnym momencie wulgarnie zwrócił się do oświetleniowca. Zdaniem gitarzysty ten źle oświetlił scenę.

Zgaś to białe, chu*u! - krzyknął ze sceny. Nagranie tego momentu krąży po sieci. Internauci postanowili skomentować zaistniałą sytuację.

Wulgarne zachowanie Jana Borysewicza. Internauci podzieleni

Oświetlenie oślepiało ewidentnie scenę plus sporo jakiegoś jasnego światła latało też po publiczności. Chłop się wkur**ł i tyle. To koncert rockowy, a nie Arka Noego. Może trochę zbyt chamsko, ale też bez przesady, że ileś razy gadasz, a ktoś dalej robi swoje. (...) Ten [oświetleniowiec] nie zrozumiał kilka razy, bo techniczna obsługa chyba była norweska.... a raził i ich na scenie, i sporo światła na ludzi było. W końcu Janowi siadło - napisał autor nagrania, które trafiło do internetu.

Niektórzy stanęli w obronie Jana Borysewicza. "Trzeba zrozumieć też artystę i jego emocje. Słowa mogły być inne użyte. Ale czasami takie docierają najtrafniej", "Prosto i na temat", "To jest rock, a nie opera – czasami trzeba zakląć" - pisali.

Inni nie byli już tak empatyczni. "Wszystko jestem w stanie zrozumieć, ale można było to załatwić w bardziej delikatny sposób", "Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść", "Porażka" – czytamy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj