Dziennik Gazeta Prawana logo

Kazik był blisko Świadków Jehowy. Tłumaczy, dlaczego odszedł

12 marca 2025, 13:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kazik
Kazik Staszewski wyznał, że w stanie wojennym był blisko Świadków Jehowy. Wyjaśnia, dlaczego nie został jednym z nich/East News
Kazik Staszewski to jeden z najpopularniejszych muzyków polskiej sceny rockowej. Niedawno wyznał, że w jego życiu był czas, gdy związał się ze Świadkami Jehowy. Dlaczego odszedł?

Kazik Staszewski to lider zespołu Kult. Muzyk jest jedną z najbardziej znanych postaci polskiej sceny rockowej. Prywatnie to syn Stanisława Staszewskiego, polskiego poety i barda. Utwory ojca takie jak "Baranek" czy "Celina" to dziś najbardziej znane przeboje Kultu.

Kazik był blisko Świadków Jehowy

W jednym z najnowszych wywiadów w programie "Chuligan Literacki' Kazik wyznał, że w czasie stanu wojennego był blisko Świadków Jehowy. Chodził na ich zebrania.

Tworzyłem w tamtym czasie ogromną mieszankę. Bo w czasach punk rocka i nowej fali nasiąkłem rebelią, taką antysystemową, ale i estetyczną. Z drugiej strony dokładnie tydzień po wprowadzeniu stanu wojennego, zetknąłem się ze Świadkami Jehowy i moja przygoda z nimi trwała bodajże do 85/86 roku. Studiowałem Pismo Święte i chodziłem na zebrania - wyznał.

Kazik nie został Świadkiem Jehowy. Dlaczego?

Jak mówił, w tamtym czasie, ich tłumaczenie, że światem rządzi szatan, który zostanie zwyciężony przez Chrystusa, dawało mu nadzieję. Muzyk nie wstąpił jednak do Świadków Jehowy. Dlaczego? Powodem była muzyka.

Mi to nie pozwoliło zrobić tego kroku ostatecznego, czyli się ochrzcić i tytularnie Świadkiem Jehowy zostać, bo zbyt kochałem to, co robiłem w wolnych chwilach - powiedział Kazik.

Kazik o swojej wierze w Boga. To powiedział

W wywiadzie, którego 11 lat temu udzielił miesięcznikowi "Zwierciadło" Kazik wyznał, że odnalazł Boga. Jedenaście lat temu, w rozmowie ze "Zwierciadłem" Kazik przyznał, że odnalazł Boga.

Dla mnie zawsze najważniejsza była rodzina, może dlatego, że sam wychowywałem się bez ojca. W jakimś sensie zastąpiła mi Boga. Teraz, z perspektywy czasu, widzę jednak, że Bóg był cały czas obecny w moim życiu, tylko inaczej Go nazywałem - mówił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj