Dziennik Gazeta Prawana logo

Sandra Kubicka zdradza kulisy rozstania. "Wylałam ocean łez, serio"

10 marca 2025, 08:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sandra Kubicka
Sandra Kubicka kolejny raz zabrała głos na temat rozstania z Baronem. Wspomniała o "oceanie łez"/AKPA
Sandra Kubicka opublikowała oświadczenie, w którym ogłosiła, że rozwodzi się z Baronem. Teraz opowiedziała o kulisach rozstania. Przyznała, że miesiącami walczyła o to, by odbudować tę relację. Niestety nie udało się. "Wylałam ocean łez, serio" - przyznała.

Sandra Kubicka zamieściła na Instagramie oświadczenie, w którym poinformowała, że już w grudniu 2024 roku złożyła pozew rozwodowy. Para była razem od 2021 roku a w kwietniu ubiegłego roku wzięli ślub. Miesiąc po tej ceremonii urodził się ich pierwszy syn Leonard.

Sandra Kubicka wydała oświadczenie na temat rozwodu

W grudniu 2024 roku złożyłam pozew o rozwód. Dlaczego go złożyłam, wiemy tylko my z Aleksandrem oraz nasi najbliżsi. Nie będę wchodzić publicznie w szczegóły tego, co dokładnie się wydarzyło, zachowam to dla sądu - napisała w oświadczeniu Sandra Kubicka.

W poniedziałek na Instagramie zamieściła kolejne nagranie, w którym wraca do tematu rozstania. Powiedziała, że razem z Baronem próbowali ratować ich związek, ale się nie udało.

Sandra Kubicka o "oceanie łez" i walce o związek

Modelka dodała, że to był dla niej trudny czas. Wylała "ocean łez". Pomimo tego, że decyzję podjęłam już jakiś czas temu - ja już swoje wypłakałam - uwierzcie mi. Płakałam od narodzin Leosia i wylałam ocean łez, serio. Do wszystkich osób, które mi piszą, że nie walczyłam - bardzo walczyłam - wyznała na nagraniu Kubicka.

Walczyłam ogromnie, cholernie, bardzo i chciałam, żebyśmy byli kochającą się rodziną, ale w pewnym momencie zrozumiałam, że nie da się. Muszą walczyć dwie osoby. Później, gdy Aleksander zdecydował, że teraz on będzie walczył, to ja już nie mogłam dalej. Dla mnie już po prostu wszystko pękło - dodała.

Sandra Kubicka o "piekle rozwodu"

Sandra Kubicka powiedziała, że nie byli parą już podczas wyjazdu do Tajlandii. Baron poleciał tam ze względu na dziecko. Celebrytka poświęciła również kilka zdań samemu rozwodowi. Stwierdziła, że to "piekło", ale dodała, że "da radę".

Wiem, że dam radę, bo naprawdę w życiu zostałam wiele razy kopnięta i musiałam wstać. (...) Nie musicie się nade mną użalać. Ja wam o tym powiedziałam wczoraj, a to się działo już od dłuższego czasu. Zaakceptowałam już to. (...) Nie rozliczajcie ani mnie, ani Alka, bo nie macie zielonego pojęcia, co się działo pod tym dachem - powiedziała na nagraniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj